Teatr Chopina wymaga wsparcia

Czy tylko w Wietrznym Mieście coraz trudniej utrzymać instytucje służące kulturze? Podobne dylematy dominują wśród naszej społeczności polonijnej, która materialnie i personalnie zmniejsza swoje zasoby. Jest nas mniej, podobnie jak obiektów, w których do niedawna tętniło polonijne życie. Wyjeżdżamy poza Stan Illinois, przeprowadzamy się do Polski. Kto mieszka w okolicy słynnego trójkąta polonijnego, albo przejeżdża w pobliżu ulic: N. Milwaukee Ave, West  Division, North Ashland, dostrzeże nową oprawę wejścia  do Teatru Chopina. Fasadę zdobi mural w oryginalnym stylu. Tym bardziej cieszy wiadomość o aktywności tych, którzy przetrwali i o tym, co udaje się ocalić a mimo przeciwności zachować optymizm. O ten optymizm trzeba zadbać z talentem. Ostatnio udało się to dzięki pomocy 607 osób, zaktywizowanych poprzez media społecznościowe przy próbie ocalenia Teatru im. F. Chopina w sercu Wietrznego Miasta. Pisze o tym amerykańska prasa, informują online właściciele: Lela i Zygmunt Dyrkaczowie. Dzięki Ich energii, ustawicznej pracy nad zaangażowaniem setek osób i wytyczonemu celowi zdobyli 72 tysiące dolarów na pokrycie najpilniejszych wydatków. Tych zasobów finansowych na razie wystarczy na koszty funkcjonowania tej placówki do czerwca br. Każdy kto prowadzi choć małe rodzinne gospodarstwo zdaje sobie sprawę jaki fundusz trzeba wyłożyć na koszty utrzymania obiektu, a więc: energii elektrycznej, gazowej, na zaopatrzenie w wodę, wywóz śmieci, drobne naprawy, wymiany instalacji, nie licząc podatków czy opłat licencyjnych. Nie jest łatwo, nawet przy częściowych ulgach. Co będzie dalej? Koszty utrzymania obiektu nie maleją. Kto chętny, może dorzucić do puli swój udział. Osoby związane z tą instytucją, jedną z niewielu polonijnych w Wietrznym Mieście zachęcają swoimi niestandardowymi uczynkami do naśladownictwa. Zwróćmy uwagę na fasadę Teatru F. Chopina, zdobioną atrakcyjnie w nowym stylu. Artyści Kesley i Andrew (Heart & Bone Signs) namalowali na ścianie frontowej zestaw kwiatów pod hasłem „Stwórz swój Ogród” (Create Your Garden). Ostatnio twórcy serialu „Dateline” sieci NBC sfilmowali eksponaty wnętrz o które pieczołowicie dbają właściciele. Niestety, podczas pandemii ani twórcy, ani artyści ani publiczność nie mogli gościć w teatrze. Wirtualne spotkania, nawet z twórczością Ionesco nie wykreują magicznej aury, którą znamy z realu. Zachować dorobek kultury w niepogorszonym stanie, to jedno, a rozwijać go także artystycznie, to dopiero wyzwanie. I już wiemy gdzie powinna odbyć się inauguracja kolejnego sezonu teatralnego a potem imprezy m.in. jazzowe. Czego życzyć właścicielom? Szczęścia w realizacji wciąż nowych projektów!

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13