Sluchanie muzyki...

Na 3 tygodnie przed premiera posluchalem wczoraj nowej plyty George’a Michaela. Album „Patience” wychodzi w Europie 15 marca. Trzeba miec anielska cierpliwosc, zeby czekac na kolejne wydawnictwa artysty! Nie ma chlopina szczescia do wydawców. Wrócil do macierzystej firmy po latach tulaczki. I dobrze, ze juz sie „ustatkowal”. Warto bylo czekac... To na pewno nie jest album klasy „Older”, bo takie zdarzaja sie chyba tylko raz na zawsze, ale... jest na plycie kilka pieknych ballad i to mi juz wystarcza. Najladniejsze z dedykacjami dla „bardzo bliskich przyjaciól artysty” poprzedniego „American Angel” i obecnego „Please Send Me Someone”. Gdybym mógl wybierac, to „American Angel” powinien byc nastepnym singlem. W notatkach z przesluchania zapisalem jeszcze „John & Elvis Are Dead”, „My Mother Had A Brother” i „Through”. No i na poczatek i na koniec plyty kompozycja tytulowa, stanowiaca klamre. Nie jest zle, prawda? Polecam. Mam tez juz nowa plyte Maanamu „Znaki szczególne”, ale o niej napisze za tydzien. Na razie moge sie cieszyc ze sluchaczami Listy Trójki, ze Maanam dokladnie po 1150 notowaniach znów jest u nas na topie. „Kraków, ocean wolnego czasu” to nasz nowy numer jeden. Prawie 1500 glosów, niezly wynik... Za oknem slonce i od razu jakos razniej! I tak by juz moglo zostac, choc przede mna jeszcze zimowa wizyta w Szklarskiej-Jakuszycach-Piechowicach. Na poczatku marca wpadne tam na kilka dni, bo to czas kolejnego Biegu Piastów. Nie, nie, nie bede startowal, ale lubie tam wtedy byc. To niezwykle wydarzenie zobaczyc na wlasne oczy kilka tysiecy zawodników startujacych do biegu. Niezwykle i wzruszajace. Zeby sie tylko nie przeziebic! Odwiedze przy okazji moje ulubione miejsca w górach, przejde ulubione trasy... Jak zwykle bedzie milo. A nastepnie poprosze, zeby juz byla wiosna!
(piatek 20 lutego 2004)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8