Londyn / Kraków 2, znaczy dalszy ciag...

Koncert Michaela Buble’ w Cafe De Paris w Londynie byl... swietny! Na koncercie byla tez Basia Trzetrzelewska, ale dowiedzialem sie o tym dopiero po powrocie do Polski. No szkoda, móglbym sie choc z Nia przywitac. Michael zaspiewal prawie caly material z debiutanckiego albumu, dodatkowo kilka standardów, jak chocby „Mack The Knife” (przy tej okazji powiedzial, ze Bobby Darin jest jego najwiekszym bohaterem, a nie Frank Sinatra...). Na koniec pieknie zabrzmial „My Funny Valentine” i ...juz. Nastepnego dnia mialem miec wywiad dla radia, ale Artysta polecial do RPA promowac plyte i tyle go widzialem. Nasz oddzial Warnera (wydawca plyt Buble’) robi wszystko, zeby jeszcze w tym roku zaprosic Artyste do nas, ale co z tego wyjdzie...? Jesli cos wyjdzie, moze Michael zaspiewa w Studiu imienia Agnieszki Osieckiej. To by bylo cos! W razie czego dam znak. Koncert byl w poniedzialek, tydzien temu, a caly wtorek to szalenstwo zakupów w sklepach z plytami. Ceny juz ustalilem w poprzednim felietonie, ale jak sie okazuje karta kredytowa duzo moze zniesc. No bo jak moge nie kupic nowych plyt takich oto wykonawców : Chris Botti, Stacey Kent, Cassandra Wilson, Courtney Pine, Nitin Sawhney, Curtis Stigers, Rony Jordan (to wszystko do Smooth Jazz Cafe...) oraz przede wszystkim Dave Matthews. Tej ostatniej plyty slucham „na okraglo”. Z Londynu wrócilem we wtorek przed pólnoca, a nastepnego dnia o 7 rano mialem szybki pociag do Krakowa. Klelem na czym swiat stoi, ale pojechalem. 39 Studencki Festiwal Piosenki byl ... bardzo dobry! No przynajmniej poziom konkursu. Wygraly prawie jak zwykle dziewczyny, bo „one maja sile”. Trzy Dni Pozniej z Glogowa to 3 fantastyczne zgrane glosy. Nie dosc, ze swietnie zaspiewaly „Jesien” Kazika Staszewskiego, to na dodatek a capella „Kolysanke dziecieca” ( w zestawie do glosowania na Liste Trójki...). No i maja pierwsza nagrode. Druga ma Natalia Grosiak. Chyba od razu moge Ja zagrac w Smooth Jazz Cafe. Mloda, piekna i zdolna... Na 3 miejscu byla Malgorzata Wojciechowska, mloda aktorka, a spiewa zjawiskowo... Kraków – piekne miasto. Restauracje tansze, a na przyklad taki „Orient Ekspres” serwuje rydze smazone na masle. No to ja na to jak na lato, prawda...? Nie zdazylem wrócic na liste, nie zdazylem napisac dla Was tego felietonu, za to liste poprowadzila pierwszy raz w zyciu nasza nowa kolezanka trójkowa – Agnieszka Szydlowska. Moim zdaniem dala sobie rade, ale sluchacze mailami ja troche „potracali”. Nikt nie obiecywal, ze bedzie latwo... Nowa plyta VooVoo „VooVoo z kobietami” juz jest. Smooth Jazz Cafe 5 juz jest. Ja juz jestem. Od jutra na Radio Conference Poland. Jak bylo, napisze nastepnym razem.

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8