Idą Święta...

O jak ten śnieg pada... Tylko w piosence! Kupiłem choinkę. Taka tradycja. Od lat kupuję małe drzewko zrobione z gałązek jodły. W tym roku wybrałem wyjątkowo okazałe i piękne. Takie za 75 złotych. I znowu nie będę ubierał i stroił choinki. O choinka! Niech sobie stoi i pięknie pachnie. Dziś mieliśmy dżdżysty dzień. Kupowałem drzewko wieczorem, pięknie się więc nawodniło. A czy postoi do Sylwestra? Czas... Płyty wysłane z Chicago w listopadzie jeszcze nie dotarły. Byle doszły do Świąt, bo to głównie świateczne klimaty. Poczta robi, co może, ale w grudniu zawsze jest tak samo. Korki na ulicach Warszawy już takie, jakby jutro miało być Boże Narodzenie. Dziś na bazarku Pani przede mną w spożywczaku kupiła cały wózek jedzenia. Jakby jutro miała być wojna... A to tylko „krok po kroku, krok po kroczku najpiękniejsze w całym roczku idą święta...”. Szczerze pisząc, ja wolę te ostatnie dwa tygodnie oczekiwania niż same święta. Przyszło z wiekiem... Pani Irena Santor skończyła 85 lat, tego samego dnia zmarła Marie z Roxette. Wczoraj słuchałem nagrań Ireny Santor, dziś posłucham Roxette. „Things Will Never Be the Same”. Czytelnikowi życzę jak zwykle dobrze i pięknie. Zdrowia i cudownej atmosfery świąt. Żeby było smacznie i miło... Tradycyjnie życzę także dużo albo jeszcze więcej dobrej i pięknej muzyki. A do życzeń dołączam Christmas Tree z Australii. Tak właśnie wygląda w czasie Bożego Narodzenia... Marek Niedźwiecki (10 grudnia 2019)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9