Zobacz wiosna idzie już...

 Dopiero co był luty, a tu już koniec kwietnia? Dziś imieniny Wojciecha i Jerzego, jutro Grzegorza, a pojutrze Marka i Jarosława. Ale czy ktoś jeszcze świętuje takie dni? W latach 80 ubiegłego wieku 25 kwietnia przynosiłem do radia kabanosy i kaszankę robioną przez mojego Tatę. Do tego szła nalewka cytrynowa albo Chardonnay z RPA. Sprzedawali takie 5 litrowe pudełka z kranikiem... Były takie czasy. Pojutrze opękam sprawę śliwkami w czekoladzie. A w prezencie poproszę o nowy alobum Gino Vannelli’ego. I to się może udać! Nie będę prosił o nowe wydawnictwa Tiny Turner, Lionela, czy Wondera, bo na to raczej na razie nie mamy szans. Za tydzień i dwa dni będziemy w Trójce prezentowali 12 Polski Top Wszech Czasów. Ostatnie dni głosowania i 2 maja wszystko bedzie jasne. Długi majowy weekend zapowiada się intersująco. Ja będe głównie w pracy, taka robota. Ale jeśli pogoda nie będzie kaprysić, to może uda się wyrwać na dwa dni z wielkiego miasta. Maj musi być piękny. W czerwcu Amsterdam, w lipcu Londyn. Plany koncertowe... A w kraju będziemy mieli wysyp wielkich muzycznych festiwali. Jak to latem... Ale o tym następnym razem. Pozdrowienia! Marek Niedzwiecki (23 kwietnia 2019)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9