Igrzyska w Londynie…

No i miesiąc minął jak ta lala! Nie wiem kiedy. Lista z Wrocławia 20 lipca fantastyczna. Kupa ludzi, a to zawsze dobrze robi. Potem Szklarska i okolice. Od 15 lat jestem zakochany w Górach Izerskich. Chyba z wzajemnością, bo dwa dni temu miałem taką pogodę, że nic tylko w góry iść i robić zdjęcia. Szczegóły na mojej stronie. Czasem mysle: po co ci to chłopie! Taki wysiłek, zawracanie głowy. Byłes tam już tyle razy. Nic to! Zawsze warto, bo tam jakoś zawsze jest inaczej. Zawsze dobrze. Będę tam wracał, bo lubie! Jak już to kiedyś ustaliliśmy: lubię wracać do miejsc, które lubię. Lubie też Chicago, wróce więc na pewno! Wróciły upały. Mamy lato.

Gory Izerskie

Na bazarku na razie tylko kurki i jajka, ale już zaraz powinno się pojawić pełne „grzybobranie”. Nocami pada. Mocno leje. Woda potrzebna, nie tylko lasom. Andrus będzie miał przebój lata. „Królowa nadbałtyckich raf” już na antenach naszych stacji radiowych. Strach się bać! AA zdominował nasz rynek muzyczny. A tak niewinnie się zaczęło od „Ballady o Baronie, Niedźwiedziu i Czarnej Helenie”. Jutro Londyn! Igrzyska Olimpijskie czas zacząć. Znowu mnie złapie telewizor. Ale to też lubię! Zwłaszcza podczas takich imprez jak ta…

napisane w czwartek 27 lipca 2012

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8