Frederik…

Każdego roku tak się ciesze na to glosowanie, na to wybieranie. W koncu to sa nasze nagrody. Nasza muzyka, nasz kraj… Może jestem troche sentymentalny. Może? Glosuje na te nagrody od samego początku. Od 1994 roku. Z radością i nadzieja. A potem, kiedy Akademia oglasza nominacje jest mi najczęściej jakos tak dziwnie. Niezręcznie. Oglądam wyniki i pytam sam siebie: czy to możliwe? Możliwe, możliwe… Każdy ma inny gust i nie ma co o tym dyskutowac. Ale jeśli w kategorii „piosenka roku” nominacje dostaje „Love Shack” w wykonaniu Acid Drinkers, to co ja mam o tym myśleć? B52’s spiewali to w roku 1989. Tak, był swiatowy hit, ale to nie jest powod, żeby przyznac piosence Fryderyka 2011 za piosenke roku w Polsce. A może się czepiam? Trzymam wiec kciuki za Brodke i Raz Dwa Trzy. Może oni zdobędą ten tytul? Nie będę wytykal innych bledow, potkniec, niedoróbek w tegorocznych Fryderykach. Nie ma się co czepiac. Niech to jednak będzie święto naszej polskiej muzyki. Trzymam kciuki i oczywiście zaglosuje w drugiej turze. Wybiore zgodnie ze swoim sumieniem i gustem muzycznym… Czas plynie. Mielismy ostatnio w kraju trzy najzimniejsze dni tej zimy. Może by już wystarczylo? Co jak tak zadaje te pytania? I tak będą bez odpowiedzi. W zimnym powietrzu już troche czuc wiosne. Dzien coraz dłuższy. Wiosna za miesiąc, a ja jeszcze za tydzień na Bieg Piastow do Jakuszyc! Potem to już będę wyglądał tylko wiosny. I niech bedzie najpiekniejsza. Państwu zycze cudownej zabawy na Balu Wietrznego Radia. Rok temu tam się spotkaliśmy… Czas. Czas nie czeka na nas! Zdrowia i wszystkiego najlepszego… (napisane 24 lutego 2011)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8