Upal…

Jak diabli! Jakis dziwny ten rok w naszym kraju… Zima w maju, potem powodzie, a teraz upal jak w Afryce. No wlasnie, w RPA dzis rozpoczyna siê Mundial. Bez naszych pilkarzy, wiec jakby troche nudniej, choc na pewno na wyzszym poziomie. Mój kolega poszedl spac po pierwszej polowie meczu z Hiszpania, myslac, ze przegralismy 2 do zera. Rano sie dowiedzial, ze bylo znacznie gorzej… Pilka mnie jakos ostatnio nie bierze, chyba nawet na tym najwyzszym poziomie. Ciagle bierze mnie muzyka. Ciagle mam powody do zachwytow. Za duzo nowego sie u nas nie dzieje. Po wielu tygodniach na topie Olisty Ania Movie spadla na drugie, a na pierwsze (pewnie tez na wiele tygodni) weszla Katie Melua. Dziewczyny gora! Ponoc Edyta Bartosiewicz znow weszla do studia. Tyle, ze robi to juz od 10 lat. Nagrywa i kasuje. A my nie mamy Jej nowej muzyki… Mamy nowe single. Hey i najlepsza moim zdaniem piosenka z ostatniej plyty „Faza delta” (na dodatek fani grupy maja takze album z remiksami piosenek z „Milosc! Uwaga! Ratunku! Pomocy!”). Formacja Niezywych Schabuff wraca singlem „Serce z piernika”. Jest co grac. Tyle, ze troche jakby za goraco… Na to juz niestety nic nie mozemy poradzic. Ponoc po weekendzie temperatura spadnie…

napisane w piatek 11 czerwca 21010

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8