Wyjatkowo deszczowy czerwiec…

Obym sie mylil. Mamy w kraju druga fale powodzi. Koszmar… Inaczej jest, kiedy sie to oglada w telewizji, inaczej, gdy sie traci dorobek zycia. I nie ma dokad uciec. Widzialem skutki powodzi po drodze z Warszawy do Szklarskiej Poreby. Szczególnie dotkliwe w okolicach Opola. Nie bardzo wiem, co napisac. Wysylam sms’y pod haslem „pomoc”. Co wiecej moge zrobic? Modlic sie o normalna pogode bez ekstremow. Dosyc deszczu! Wiecej slonca! Ale co ja moge? Moge tylko ladnie grac w radiu… W Szklarskiej i okolicach bylo pieknie nawet w deszczu. Po zdjecia zapraszam na moja strone. Czas plynie tam chyba nawet szybciej, niz w normalnym zyciu. Tak, na pewno mi sie to wydaje, ale czas plynie szybciej, gdy jestesmy szczesliwi. Tak po prostu jest… Lista, Markomania, inne trojkowe audycje z „pleneru” brzmia inaczej. Zawsze sie zastanawiam jak to odbieraja sluchacze? W koncu Oni sa najwazniejsi. Ci, którzy sa z nami na lokacjach, sa zadowoleni, bo „widza” radio, ale Ci przy radioodbiornikach? Pewnie nigdy sie tego nie dowiem. Wrócilem do Warszawy, w miedzyczasie zalanej ulewami. Mieszkam na 6 pietrze. Szczesciarz? Teraz juz tylko robota, robota, robota… A kiedy wakacje? O tym pomysle innym razem. A donosilem Panstwu, ze slychac mnie takze w „Muzycznej Jedynce” w kazdy wtorek od 12.30 do 15. Zapraszam…

napisane we wtorek 8 czerwca 2010

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8