Beatles 09.09.09

Data latwa do zapamietania, a od przedwczoraj juz na zawsze bedzie mi sie kojarzyla z wydaniem zremasterowanych nagran The Beatles. Tyle czekania i juz sa na rynku. Swojego zestawu poslucham za kilka dni, bo leci do mnie z Chicago. U was trzeba wydac na to „cacko” 200 zlotych mniej. Zawsze to 200 zlotych. Mozna kupic za nie kilka innych plyt. A bedzie co kupowac, ale o tym potem. Do dzis pamietam, jak bardzo czekalem na wydanie albumu „Abbey Road”. To bylo dokladnie 40 lat temu, bo plyta wyszla w Anglii 26 wrzesnia 1969 roku. Ja moglem wtedy czekac tylko na prezentacje albumu w radiu. Takie byly czasy. „Trzej Panowie w Trojce” powiedzieli grajac „You Never Give Me Your Money”, ze plyta jest tylko taka sobie. Jak latwo zapamietac takie slowa… Dzis uwazam, ze to najlepszy i najwazniejszy album The Beatles. Najdoskonalszy. A brzmi tak, jakby nagrany byl kilka miesiecy temu. No, ale to moze byc tylko moje zdanie. Pewnie kazdy z czytelnikow ma swoje ulubione piosenki Beatlesow. I tak jest fajnie. Na co przyda sie kasa tej jesieni? Na nowe plyty z nasza krajowa muzyka. Kayah zaczyna sezon juz prawie dzis (jutro o 11.30 bedzie moim gosciem w radiu), a juz zaraz potem Kult i Hey. Dwa sposrod naszych najwazniejszych rockowych zespolow na rynku. Ci, którzy juz slyszeli mowia, ze jest bardzo, bardzo dobrze. Nic tylko sie cieszyc. Bo jakie by bylo nasze zycie bez muzyki?

(napisane w piatek 11 wrzesnia 2009)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8