Jest Opole…

46 Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu juz dzis, jutro i pojutrze. Polplaybacki wywoluja kontrowersje. Pani Irena Santor powiedziala, ze to nie festiwal, tylko biesiada. Cos w tym jest. Bedzie jednak bardzo bogato. Gwiazdorskie Towarzystwo Muzyczno – Wokalne, Premiery, Debiuty, Superjedynki, Kabareton, Superduety. To tylko tytuly koncertow. Pan Kurzajewski od sportu jako konferansjer. Tez pieknie… Troche zal tamtych festiwali. Bywalem w Opolu. Glownie pod koniec lat 70 i na poczatku 80. Czasy jakie byly – kazdy wie. Ale spiewalo sie na zywo, a kabareton, to na przyklad „Z tylu sklepu” Laskowika, który przeszedl do historii. I Artysta i jego pomysly. Zaczekamy, posluchamy… i kciuki trzymamy. Za polska piosenke, bo ta jest tutaj najwazniejsza. Kiedys festiwal opolski lansowal przeboje na caly sezon, bywalo, ze na caly rok. O tym w jakiej jest kondycji napisze pewnie za tydzien. No chyba, ze bedzie slabo, zal bedzie wtedy zabierac glos. Za trzy tygodnie bede juz na Antypodach. Kolejna piekna ucieczka na koniec swiata. Takze po nowe odkrycia muzyczne. Eskimo Joe, Shannon Noll, Mark Sholtez, Tania Bowra… Znaja ich Panstwo? Jesli nie, to zapraszam do sluchania moich audycji. Szczegoly na „zlotych” stronach. Tym razem zobacze w Australii takie miejsca, jakich jeszcze dotad nie ogladalem. Miedzy innymi Kangaroo Island i Kimberley National Park. Beda relacje, takze tutaj. Juz dzis zapraszam.

napisane w piatek 12 czerwca 2009

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8