30 lat minelo…

…no moze nie jak jeden dzien, ale szybko. Trzydziesci lat temu mój rok akademicki konczyl studia. Nie caly, bo ja na przyklad przedluzylem sobie ten mily czas o prawie rok. Obronilem prace magisterska dokladnie w swoje 25 urodziny w marcu 1979. Wtedy juz pracowalem w radiu. No ale jade na zjazd „naszej klasy”. Do Belchatowa, bo po wydziale budownictwa tam sie wtedy jechalo. Wielka budowa, duzo miejsc pracy dla tych po studiach. No to sie sentymentalnie zjezdzamy, zlatujemy… Ciekawe jak bedzie? Podopwiedzialem organizatorom imprzey, zeby przygotowali dla kazdego plakietke z nazwiskiem. Oj, cos mi sie wydaje, ze takie identyfikatory sie przydadza. Wczoraj bylem na spotkaniu ze sluchaczami, czytelnikami w bibliotece w Bydgoszczy. Nie zdazymy z autostradami, drogami i stadionami przed 2012 rokiem. Jak nic! Jechalem ta sama droga miesiac temu. Prawie nic sie nie zmienilo. Ruch wahadlowy na jednej nitce drogi to chyba ostatnio nasza specjalnosc. Nie ma sie chyba zreszta do czego spieszyc, ponoc nasz swiat sie konczy 21 grudnia 2012 roku. Tak wyliczyli Majowie, a oni na prawde duzo wiedzieli i sporo przewidzieli. Czy i ta wrozba sie sprawdzi? Znaczy jeszcze tylko 4 lata i troche… No to trzeba sie brac za zycie do pelna. Nie marnujmy zadnej chwili, bo zycie mimo wszystko jest piekne. „Powiedzial, co wiedzial”. I sluchajmy tylko pieknej, ulbionej muzyki. „Jest cudnie” Maryli Rodowicz w miedzyczasie pokryla sie platyna. Jest cudnie…

(napisane w piatek 6 czerwca 2008)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8