Peter Cincotti

My tutaj w Europie jego nowa plyte „East Of Angel Town” znamy juz od kilku miesiecy, od jesieni ubieglego roku. W Stanach jej premiera jest ciagle przekladana. Teraz pisza, ze ma sie u Was ukazac wiosna. Nie bardzo wiem o co chodzi. Przeciez jesli ktos bardzo bedzie chcial znac ten material, to moze sobie kupic album w internecie. No chyba ze Amerykanie kupuja tylko u siebie. Moim zdaniem Michael Buble’ jest sprawca calego zamieszania. Cincotti jest mlodszy, sam pisze piosenki, na dodatek swietnie sobie radzi przy fortepianie. Jest dla Michaela zagrozeniem i konkurencja. A wydaja w tej samej firmie. Producentem plyt obu jest David Foster. Michael przyszedl do szefa i mowi: ”ta plyta nie moze sie teraz pojawic na rynku!”. No to sie nie pojawia... Zmyslilem to wszystko, choc kto wie, choc kto wie. Tak, czy inaczej mamy lepiej, bo Peter promuje album w Europie. W Warszawie ma koncert 11 kwietnia. To bedzie piatek. Ja mam zajete „wszystkie piatki mojego zycia” na liste przebojow. Co zrobie? Pomysle o tym jutro… Popojutrze, czyli w najblizszy poniedzialek w Warszawie koncert The Cure. To bedzie 1224 koncert w ich dlugiej karierze. Ciekawe, kto to tak wyliczyl. Ja ich widzialem w Chicago, chyba w World Music Theatre, ale który to byl rok? Mogl byc 1991. U nas tydzien pod znakiem premier nowych plyt siostr Przybysz. Kiedys Sistars, teraz kazda w swoja strone. Natalia wraca albumem „Natu – Maupka comes home!”. Paulina jako Pinnawela plyta „Soulahili”. Obie swietnie souluja, mamy wiec czego sluchac. Pozdrowienia…

(napisane w piatek 15 lutego 2008)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8