Nowe zycie…

No to mam nagle duzo wolnego czasu. Podjalem jedna z najwazniejszych decyzji w zyciu. Odszedlem z Trojki… Wszystkie moje marzenia byly zwiazane z tym radiem. I tak bylo przez 25 lat. Prawie cale zycie. No ale doroslem do zmiany. Gory Izerskie i te sprawy. Od Nowego Roku bede gral „Zlote Przeboje”. Nie tylko, bo jesli Eagles, America, czy Fleetwood Mac wydadza nowy album, to ja to na pewno odnotuje. Bede mial swobode poruszania sie po calej muzyce swiata. Trzeba probowac nowego i tego bede sie trzymal. Myslalem, ze bede sie nudzil, a tu minely dwa tygodnie urlopu, a ja ciagle w ruchu. Ruch, no wlasnie. O tym innym razem. W rodzinnym domu w Szadku przezylem sentymentalne spotkanie z pamiatkami z dziecinstwa, szkoly podstawowej, sredniej, studiow. Mialem tam takie miejsce, do którego nie zagladalem ze 20 lat. Znaczki pocztowe, hotelowki, zdjecia, listy… Nazbieralo sie tego sporo. Teraz mam czas na przegladnie i eliminacje niepotrzebnych wspomnien. Ilez wzruszen! Panstwu tez polecam takie podroze. Kiedys nie wszystkie swoje zdjecia lubilem. Czas to zmienil. Lubie ogladac tamte czasy. Moze to stad „Zlote Przeboje”. Zeby oszukac czas i poczuc sie jak mlodziak. Sa takie piosenki, które przypominaja nam tamte prywatki, smaki, zapachy, fascynacje i milosci. Mialy przetrwac wieki. Nie przetrwaly, bo taki jest czas. „Czas nie czeka na nas”. No to bede podrozowal i budowal. I bede pisal…

wtorek 14 sierpnia 2007

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8