Zycie jest piekne!

Mimo wszystko. „Kazda chwile chwal”… Tak kiedys spiewala Halina Frackowiak, a ja nie bardzo Jej wierzylem. Teraz juz wiem o co chodzilo. O zycie. Takie proste i zwyczajne. Wstajesz rano. Kawa, sniadanie. Codzienne sprawy… Nie myslisz o zyciu, wielkich rzeczach. A ono sobie plynie, mija bezpowrotnie. Tak widac musi byc. Nie lubie podejmowac waznych decyzji. Mam stres, bol glowy, bezsenne noce… Kupilem kawalek swojego miejsca w Gorach Izerskich. Bede tam kiedys mieszkal. Tak chce. Moj kolega napisal mi maila, ze kazdy facet powinien posadzic drzewo, rozkrecic jakas fajna audycje w radiu i zbudowac dom. To juz jestem spelniony! I tak mi z tym dobrze. Listy Trojki z Mucznego i Szklarskiej Poreby udaly sie wyjatkowo pieknie. I jak tu nie jechac, jak tu sie nie cieszyc? W Bieszczadach odkrylem inny kawalek swiata, innych ludzi. Oj, chyba bede tam wracal. W Szklarskiej spotkalem dobrych znajomych. Wiele „nocnych Polakow rozmow”. O zyciu… O wszystkim. Kilka spacerow ulubionymi trasami z Jakuszyc. Postaralem sie zakochac w tych miejsach takze innych. Alina Dragan byla tam pierwszy raz. Chyba tez Ja zlapalo. Alina z Chicago nie bardzo chciala stamtad wracac. Odwiedzilismy Zamek Czocha. Dziewczyny chcialy, zeby „starch je przelecial”. Tym razem sie nie udalo, ale za to zmoczyl nas deszcz. Latte w Lesie ciagle najlepsza na swiecie. Fajnie miec takie miejsca, do których zawsze chce sie wracac.

piatek 27 lipca 2007

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8