Lubie wracac do domu…

Tak, nawet BARDZO lubie. Nie przepadam za 24 godzinami w samolotach i na lotniskach. Oj, chyba mnie juz teraz nie wyciagnie na dluga podroz! Nie ma jak w domu. Od razu jablka lobo na bazarku i juz jest dobrze. Tutaj duzo sie dzieje. 1 kwietnia Trojka skonczy 45 lat. Beda koncerty. 31 marca Anjani i Leonard Cohen, a 1 kwietnia VooVoo i Trebunie Tutki w Studiu imienia Agnieszki Osieckiej. I to nie jest prima aprilis! Jakos tak zaraz potem Lista skonczy 25 lat. Bedzie ksiazka, konczy sie kolekcja plyt. Moze za tydzien bede mial w tej sprawie jakies dodatkowe infrormacje… Poza tym miala byc juz wiosna, prawda? Na razie pada i jest zimno, ale juz jutro, znaczy 24 marca ma byc slonecznie i cieplo. Nastepnego dnia przejdziemy na czas letni i juz bedzie dobrze. Co ja pisze? Trzyma mnie jetleg, ale i z tym sobie poradze. Jeszcze kilka dni i wroce na dobre. Paczka plyt do przesluchania spora, w tej sprawie wypowiem sie tez innym razem. Na razie najwazniejsze jest, czy Adam Malysz znow pokona wszystkich rywali. Jak sobie dadza rade nasi w Melbourne na mistrzostwach swiata w plywaniu. Trzymam kciuki i rzucam sie w wir pracy. Nigdy nie ukrywalem, ze to takze lubie robic. Pozdrowienia z deszczowej Warszawy.

piatek 23 marca 2007

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8