Wieje…

No wiejeeee! Tak spiewal kiedys Lech Janerka. Ale teraz wieje jak diabli. Juz druga noc. Spac sie nie da, skrzypi w kazdym kacie. Strach ma wielkie oczy, ale ostatnie noce jakies takie nieprzyjazne. Chyba ziemia daje nam znaki, ze ma nas dosyc. Ponoc koniec swiata dopiero w 2012. Juz Majowie to wyliczyli. No to zostalo nam ostatnich 5 lat. Nie za duzo… U nas nadal zanosi sie na wiosne. A co bedzie, jak roslinki sie puszcza, a potem przyjdzie mroz? Nie bedzie owocow, ani chleba. Ponoc przyroda juz sie do tej sytuacji dostosowuje, wiec pewnie nie bedzie tak zle. Damy rade… Znaczy trzeba zyc do pelna, kochac sie, rodzic dzieci! Kilka dni temu w Szczecinie urodzilo sie dziecko prawie 8 kilogramowe. To dwa razy tyle, ile ja wazylem 24 marca roku pamietnego. No zuch chlopak! „Ta natura jest niezmierna”. To zdanie oczywiscie z Kabaretu Starszych Panow, do którego tak lubie zagladac. Trojka ma nowa strone internetowa, zapraszam. Na razie nie wszystko pracuje, jak powinno, ale to zawsze tak jest przy zmianach, zmianach, zmianach… Zmiany takze na antenie. Wrocila miedzy innymi „Powtorka z rozrywki”. Na stara pore o 13. Sluchacze jak zwykle podzieleni. „Ci odlatuja, ci zostaja”. A z jakiej to piosenki? Za prawidlowa odpowiedz nagroda poczta przyleci. lp3@polskieradio.pl Pozdrowienia…(piatek 12 stycznia 2007)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8