Niespodziewany koniec roku…

Czas plynie coraz szybciej. Kiedy ma sie 20 lat, to rok jest 1/20 zycia, ale kiedy piecdziesiat? No to skoro juz wiemy dlaczego uplywa nam coraz szybciej odlózmy sprawe na bok… Idzmy w przyszlosc. Nowy album Maanamu zapowiada piosenka „Tu jest mój dom”. Ilu potrzeba tygodni, zeby to byl nasz numer jeden? Juz nie umiem przewidywac. Grupa Goya ma dobre dni. Piosenka „Tylko mnie kochaj” zapowiada muzyczna sciezke dzwiekowa nowego polskiego filmu pod takim samym tytulem. Bedzie hit! A jaki bedzie 2006? Mysle, ze wszystko zalezy od nas. Ja planuje, zeby mój byl wspanialy. W styczniu nowa plyta Donalda Fagena (Steely Dan). Wprawdzie to jeszcze nie The Eagles, ale zawsze radosc. W lutym na pewno uda mi sie zrobic wypad na maly urlop. Marzec to 30 Bieg Piastów w Jakuszycach. W kwietniu mam imieniny. Maj pod znakiem zieleni, Gór Izerskich i moich ulubionych tras do chodzenia. Latem wszystko mnie cieszy, a wiec czerwiec, lipiec i sierpien – jak z bicza trzasl! Wrzesien to szkola… Zaraz, zaraz, tak by³o kiedys. No dobrze, we wrzesniu znów Szklarska Poreba, bo na pewno bedzie wysyp prawdziwków „bez robaka”. Pazdziernik to miesiac oszczedzania, cokolwiek by to znaczylo. Zaraz potem zaczne przygotowania do kolejnej wyprawy na „koniec swiata”, a w polowie grudnia zaniesie mnie na Antypody. Jak to szybko plynie… Na Nowy Rok zycze Panstwu zdrowia, szczescia, pomyslnosci i troche „kasy”, bo z nia latwiej zyc. Duzo pieknej, nowej polskiej muzyki i spelnienia marzen. Czy nie ma tego troche za duzo? Kazdy moze skreslic to, na co nie czeka, prawda? Pozdrowienia z kraju zasypanego sniegiem!(30 grudnia 2005)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8