Indyk.

Nie ma u nas tradycji Thanksgiving. Ja sobie zrobie kotlety mielone z indyka dopiero w niedziele. A co! Juz zaraz zacznie sie „pora, pora grudniowa, pora kartek swiatecznych”. Czy ktos w tych czasach jeszcze je wysyla? Ja juz nie. Jakies emalie, smsy to tak, ale kartki? Ich czas juz minal. Do znajomych na koncu swiata wysle jakies grajace niespodzianki, bo to pewnie zawsze mile. Na pewno nowe albumy Grzegorza Turnaua, grupy Hey, Beaty Kozidrak. Na pewno dorzuce ostatnie edycje Smooth Jazz Cafe i Chillout Cafe. Takie prezenciki na Gwiazdke, pod choinke. Choinke w Warszawie bedziemy mieli w tym roku prawie tak wysoka jak Palac Kultury. A jak bedzie z prezentami? Kiedy bylem dzieckiem marzyl mi sie taki „Wuj z Ameryki”, co zawsze ma dla mnie prezenty. Teraz sam jestem „Najlepszym Wujem” dla moich siostrzenców i bratanków. Ja bym chcial dostac na pewno nowy album Neila Diamonda „12 Songs” i nowa plyte The Eagles. Tego ostatniego zyczenia nie da sie spelnic, bo The Eagles nie nagrywaja. Na razie odbywaja trase pozegnalna. Moze mi sie uda gdzies ich zobaczyc. Z estrada zegna sie takze Phil Collins. Nie jest wesolo… Wczoraj bylem w Sali Kongresowej na koncercie sentymentalnym, który mial przywolac lata 80. Zapowiadalem Rezerwat, Perfect… Poczulem sie przez chwile, jakby to bylo 100. wydanie Listy Trójki. Grzegorz Markowski bardzo milo wspomina pobyt w Chciago. Ja zreszta tez. Szkoda, ze nie ma mnie tam teraz. Oczami wyobrazni widze te dekoracje sklepów i te PRZECENY! No coz, u nas tez bedzie pieknie.

piatek 25 listopada 2005

PS. Jelenia Struga dzisiaj wyglada tak:
 

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8