Jesien w muzyce.

Na razie chyba tylko w muzyce, bo za oknem lato w pelni. Chyba dlatego zmykam na kilka dni do Szklarskiej i w Góry Izerskie. Wróce przed nastepna lista. Jesien na plytach Tracy Chapman, Davida Graya, Leszka Mozdzera… Skupie sie na tej ostatniej. Nosi tytul „The Time” i ukazuje sie 26 wrzesnia. Album Leszka „The Piano” byl bestsellerem roku ubieglego, ta nowa plyta na pewno powtórzy sukces! Do jej nagrania Mozdzer zaprosil basiste i wiolonczeliste Larsa Danielssona (Szwecja) oraz wokaliste i mistrza instrumentów perkusyjnych Zohara Fresco (Izrael). Zaczelo sie od wspólnego koncertowania, a ze artystom udalo sie stworzyc niezwykly klimat, postanowili nagrac plyte w studiu. Produkcja albumu zajal sie Paul Malton, który uslyszal Leszka na koncercie w Carnegie Hall i marzyl, zeby z nim pracowac. „No brylant, no istny cud” tak spiewala kiedys Ewa Demarczyk, a ja tak bym mógl zrecenzowac ten material. Popis wszystkich muzyków, wszystko brzmi klasycznie i naturalnie, jakby grali od niechcenia. Majstersztyk! Balem sie kiedys, ze ktos nam „podkupi” Mozdzera i odkryje go swiat. Teraz nikt nie musi tego robic. Leszek moze pracowac i tutaj i tam. Z kim chce… To raczej inni zabiegaja o jego udzial w nagraniach. Jest mistrzem. Jak milo to skonstatowac. To nasz rodak, Europejczyk. Na plycie sa kompozycje Mozdzera, Danielssona, ale takze Krzysztofa Komedy i… „Smells Like Teen Spilit” piosenka Nirvany. A taka niespodzianka. Polecam… Ani s³owa o Sopocie, wszyscy juz wszystko napisali i powiedzieli. Wszystko, a nawet wiecej!

piatek 9 wrzesnia 2005

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8