42. Sopot Festival.

Czas plynie zdecydowanie za szybko. Dwa tygodnie temu pisalem o festiwalu w Sopocie, a dzis zaczyna sie tam nastepny! Troche sie przestraszylem, ze minal juz rok, ale az tak zle to jeszcze nie jest. Mamy festiwali jak w rogu obfitosci. Od dzis do niedzieli w Operze Lesnej wystapia miedzy innymi Maryla Rodowicz, Bajm, Monika Brodka, Myslovitz (swietuja wlasnie swoje 10 lecie), Zakopower, Sidney Polak, Chylinska, Reni Jusis… Mam wymieniac dalej? Zapowiada sie na zmasowany atak naszych gwiazd. Swiat reprezentuja miedzy innymi Simply Red (koncert w niedziele) i Scorpions. W piosence „Wind Of Change” goscinnie zaspiewa Grzegorz Markowski (Perfect). No bedzie sie dzialo! Do konkursu nie doplyneli miedzy innymi Papa Dance i Goya. Tej ostatniej grupy jakos mi zal, bo piosenka „Moj” jest wlasnie na topie wielu krajowych list przebojow. Nic to. I tak bede ogladal. Mam wspaniale wspomnienia zwiazane z sopockim festiwalem. To tam zapowiadalem koncerty takich artystow jak Whitney Houston, Lionel Richie, Marillion… Byly takie czasy, byly takie festiwale. Tam zakochiwalem sie w takich glosach jak Mara Getz, Farida, Dana Gillespie, Claire Hamill. Dlugo by wymieniac. Bylem w Gdansku na koncercie Jeana Michela Jarre’a w Stoczni. Zmarzlem jak psi! A koncert? Kto chcial, ten widzial. Moim zdaniem „Aniol przelecial” nad scena tylko kilka razy. „Mury” z repertuaru Jacka Kaczmarskiego zrobily na publicznosci chyba najwieksze wrazenie. Piosenka juz jest w zestawie do glosowania na nasza liste w Trojce, ciekawe jak sobie poradzi. Slucham nowego albumu The Rolling Stones „A Bigger Bang”. Premiera w poniedzialek. Zastanawia mnie skad chlopaki (!!!) maja w sobie tyle energii. Swietny kawal czystego rocka. Ballada „Streets Of Love” bardzo mi sie podoba, ale radio zdecydowanie chetniej by gralo na przyklad „Rain Fall Down”. Moze to bedzie nastepny single? Chyba sie zaczal jesienny wysyp plyt. Bedzie czego sluchac.

piatek 2 wrzesnia 2005

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8