Bieg Piastów.

Jakuszyce to jedno z moich ulubionych miejsc na swiecie. Wole tam byc latem albo jesienia, ale zima maja tam Bieg Piastów, wiec jestem tam i zima. W tym roku impreza odbyla sie 29 raz. Za rok jubileusz. Trzy zimowe marcowe dni byly gorace. Nawet obserwowanie startu w glównym biegu na 50 kilometrów daje taka dawke adrenaliny, ze mozna przenosic góry albo zjezdzac na nartach w Harrachovie z tej góry, z której Adam Malysz tak pieknie skacze. No moze troche przesadzilem, bo udalo mi sie tym razem zjechac tylko raz. Slaba kondycja? Chyba tak. Bylem tam w górach jednak glównie z powodu realizowania stamtad kolejnego wydania Listy Trójki. Tym razem bylo to podsumowanie 1200 notowan, a udawalismy, ze leci ono na zywo z „ostepów karkonoskich”. Niby ze ja z ekipa chodze po górach, chmurach i dolinach odwiedzajac miedzy innymi Chatke Górzystów, Orle, Hale Szrenicka, Kamienczyk, Szklarke, Osade Bata, Hotel Las, Jakuszyce… Wczesniej nagralismy piekne skrzypienie sniegu pod butami, kulig, jazde na skuterze snieznym, narty biegowe. Wszystko sie przydalo, a ja udawalem, ze ide i prowadze liste. W koncu „radio to teatr wyobrazni”. Chyba udalo sie nam nawet nabrac niektórych sluchaczy, tak jak kiedys, gdy liste prowadzilem z wymyslonej Kawiarni Ptys. Faktem jest, ze po takiej audycji czuje sie jakbym chodzil po górach 4 godziny, ale to juz inna sprawa. Spalam sie… taka to robota. Na Dzien Kobiet wszystkim czytelniczkom zycze zdrowia, zdrowia, zdrowia i najpiekniejszych kwiatów od Waszych Mezczyzn!

8 marca 2005

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8