Limahl…

Bedzie moim gosciem jutro w Markomanii. Przylecial do Polski na jakis prywatny koncert. Co to sie teraz porobilo? Masz pieniadze – masz (prawie) wszystko! Limahl to takze historia naszej trojkowej listy. No bo kto nie pamieta takich przebojow jak „Only For Love”, czy „Never Ending Story”? To bylo 20 lat temu. W 1990 roku Limahl probowal wrocic na rynek, ale chyba tylko na naszej liscie piosenka „Stop” dotarla prawie do pierwszej dziesiatki. Podobno nadal pracuje, nagrywa, spiewa, wystepuje. O tym wszystkim pewnie mi opowie. Ciekawe jaka ma teraz fryzure. Wiem na pewno, ze ma juz 45 lat, wiec jest panem w srednim wieku. A we wtorek na prywatnym koncercie w Warszawie, to bedzie rocznica jednego z hoteli, wystapi George Duke z zespolem. Chyba jestesmy blizej swiata… Nastepny single z debiutanckiej plyty Ani Dabrowskiej to piosenka „Inna”. Ciekawe, czy sobie poradzi tak dobrze, jak „Charlie, Charlie”? To nasza nowosc w tym tygodniu. Inna „Polka Idolka” Monika Brodka w poniedzialek wydaje mini album. Ktos musial Jej podpowiedziec, ze kiedys Gladys Knight najpiekniej na swiecie zaspiewala „Help Me Make It Through The Night” Krisa Kristoffersona, bo Monika spiewa jak Gladys. Nowe Wilki juz niedlugo. Dzis premiera piosenki „Bohema” z plyty „Watra”. A nie mowilem, ze bedzie jesienia czego sluchac? Przesylka z albumem „On The Moon” Petera Cincottiego dotarla. Zgodnie z przewidywaniami, nie tylko moimi – jest PIEKNY!

piatek 24 wrzesnia 2004

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8