Adrenalina w Szklarskiej.

Tym razem niestety nie dopisala pogoda. Zmoczylo mnie 2 razy w górach, a na trzeci raz juz nie mialem ubrania. Skrócilem wiec urlop, bo „wszedzie dobrze, ale...”. Wczesniej nasz trójkowy „Weekend z Adrenalina”. Mnie tym razem organizatorzy wymyslili przed lista „dopalacza” w postaci jazdy samochodem rajdowym. Nie, nie... nie bylem kierowca, ale zastepca pilota Lukasza Szterlei. Pierwszy moment byl chyba najbardziej ekscytujacy. Jak juz sie wbilem w samochód tak, ze nie moglem sie ruszyc, Lukasz ruszyl z kopyta, a mnie strach sparalizowal, choc jak to juz ustalilismy i tak nie moglem sie ruszac. To wszystko, co zwykle widac w telewizyjnych relacjach z rajdów, nagle stalo sie moim udzialem. Prawdziwa adrenalina. Na szczescie dochodzila 18, trzeba bylo zaczynac liste, a na dodatek zlapalismy gume... Bylem taki nakrecony, ze lista prowadzila sie sama, znaczy przy licznym i znaczacym udziale sluchaczy. To sa zawsze mile spotkania, choc dla mnie dodatkowy stres. Smiechom, zabawom i zdjeciom prawie nie bylo konca. Znaczy zakonczylismy liste jak zwykle o 22. Sistars, które zaraz potem wystepowaly w Szklarskiej Porebie, dotarly tym razem do 2 miejsca listy. W najnowszym notowaniu juz nie powtórzyly tego sukcesu. Album „Sila sióstr” od trzech tygodni jest na topie sprzedazy w naszym kraju, a w poniedzialek ukazuje sie na rynku epka z 2 ostatnimi przebojami Sistars – „Freedom” (z eliminacji do Eurowizji) i „Sutra” (przebój Opola i nie tylko...). No maja dziewczyny swoje piec minut! 28 czerwca premiera nowej plyty Lady Pank „Teraz”. Na razie mamy na singlu „Sexi Plexi”, mam nadzieje, ze album bedzie lepszy niz ta jedna piosenka. A ja na razie slucham, i slucham, i slucham plyty Michala Kwiatkowskiego „”De l’or et Des Poussieres”. Moze to tesknota za Korsyka...?

18 czerwca 2004

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8