Poradzili sobie bez sponsora

Zakonczyl sie kolejny sezon w Polonijnej Lidze Siatkowki. Finaly play off sciagnely do sali Franklin Disrict Park komplet widzow. Komplet to znaczy ok. 300 osob. Tyle moze pomiescic niewielka trybunka z tzw. „dostawkami”. Pozostali mogli sledzic przebieg walki z galerii, przez szybe. Czy kilkaset osob to duzo czy malo? Kiedys prezes Ligi Michal Ploskonka powiedzial mi, ze na finaly przyjdzie tyle osob, ile jest zainteresowanych w Chicago amatorska siatkowka w polonijnym wydaniu. Kilkaset osob to i tak sporo w porownaniu z tym, ze na pucharowe, medzystanowe pojedynki pilkarzy Eagles zjawia sie nie wiecej jak kilkudziesieciu najwierniejszych kibicow, A gdziez porownac popularnosc pilki noznej, z pilka, tyle ze siatkowa. Pomysl powolania do zycia Polonijnej Ligi Siatkowki zodzil sie w polowie 2004 roku. Jej tworcami i zalozycielami byli siatkarze, przybyli do Stanow z Polski – Agnieszka Nogaj, Szymon Haniaczyk, Wojciech Pyka, Lukasz Banys i Michal Ploskonka. Od jesieni 2005 rozpoczeto regularne rozgrywki ligowe. Pierwszym triumfatorem byla Interna, a w kolejnych latach dominowal zespol, wystepujacy obecnie pod nazwa „Your Ad Here”. Dwukrotnie zmienial zreszta nazwe – najpierw wygral lige jako White Eagle, potem dwukrotnie jako Fullerton, a ostatnio – pod nazwa Your Ad Here. Skad taka dziwna nazwa? Zapytalem o to tuz przed finalowym spotkaniem kapitana zespolu, Marcina Dybke. "Caly czas szukamy sponsora" - powiedzial. "Nie udalo nam sie go dotychczas znalezc. Ten sezon nie byl dla nasz najlepszy, w rundzie zasadniczej zajelismy trzecie miejsce. Dlaczego gramy slabiej? Po prostu z braku czasu nie trenujemy tak jak poprzednio. Ale mam nadzieje, ze na koniec sprawdzimy sie. Zawsze bowiem konczymy udanie" - dodal. I nie pomylil sie mój rozmowca. Wprawdzie w sezonie regularnym ligi dwukrotnie ulegli amerykanskiemu teamowi CSM Fastener, ale w play off on i jego koledzy okazali sie lepsi od tego faworyzowanego rywala, wygrywajac zasluzenie 3:1. Bylo to ciekawe widowisko, pelne dlugich wymian, serii obron i zaskakujacych ataków. O koncowym sukcesie zadecydowalo w duzym stopniu gra zespolowa. Kazdy po prostu dolozyl swoja cegielke do tego sukcesu. Zaproszenie do sponsorowania zespolu jak na razie zakonczylo sie niepowodzeniem, ale widac nie przeszkodzilo to w zdobyciu po raz piaty z rzedu tytulu mistrza ligi. Marcin Dybka, kapitan i motor napedowy swego zespolu podczas kariery Polsce, z AZS Opole awansowal najpierw do II, a nastepne do I ligi. Po przybyciu do Stanow, w roku 2003 rozpoczal studia, gdyz udalo mu sie uzyskac stypendium sportowe jako zawodnik sekcji pilki siatkowej college'u Kendall w Evanston. Jego zespol zakonczyl zreszta sezon na pierwszym miejscu wygrywajac cala Konferencje, a Marcin zostale lauretem nagrody "Freshman of the Year"; wybrano go rowniez do First-Team-All Conference Team. Takim mocnym akordem rozpoczal swoj sportowy epizod w Ameryce. Od sezonu 2002/2003 rozpoczal kariere terenarska. Obecnie trenuje czolowe zawodniczki z Chicago i okolicznych miast, które rywalizuja w turniejach EVP Tour i AVP Tour. Jedna z ostatnich jego inicjatyw jest powolanie do zycia Akademii Siatkowki, oferujacaj profesjonalne szkolenie dzieci, mlodziezy oraz doroslych. Pomysl zrodzil sie na bazie 5-letnich doswiadczen trenersko-wychowawczych w USA. Akademia oferuje zajecia dla dzieci od 7 do 12 lat, mlodziezy od 13-18 lat oraz doroslych. Wszystkie programy sa zróznicowane jesli chodzi o poziomy zaawansowania. Zajecia prowadzone sa ze szczególnym uwzglednieniem wieku uczestników. Dla najmlodszych stosuje sie lzejsze i wieksze pilki. Gry prowadzone sa na boisku z siatka zawieszona nizej niz standardowe wymiary a wszystko po to aby umozliwic dzieciom poznanie podstaw siatkówki przy uproszczonych regulach gry w atmosferze dobrej zabawy. W zakonczonych w miniony weekend ligowych rozgrywkach szostego juz sezonu w Polonijnej Lidze Siatkowski uczestniczylo tylko szesc zespolow. To znacznie mniej niz poprzednio – jeszcze przed rokiem na starcie stanelo 10 teamow. Jak widac kryzys dotknal i te dyscypline. Zdaniem Przemka Chuchaly, Sportowego Polonusa sprzed kilku lat, siatkarza Your Ad Here (w tym sezonie z barku czasu jednak nie wystepowal na parkiecie) zespolow ubywa, bo ludzie wyjezdzaja do Polski, za lepszym chlebem, a nowi zawodnicy nie przyjezdzaja. Polonia sie kurczy i kurczy nam sie liga. Proba powolania do zycia przy lidze grupy slabszej nie powiodla sie. Chetnych braklo. Mozna tylko miec nadzieje, ze ten pieky sport nie zniknie ze sportowej mapy Polonii.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5