Mlodziez pilnie poszukiwana

Jeszcze przed trzydziestu, dwudzietsu, czy nawet dziesieciu laty polonijne zespoly w Ameryce bazowaly glownie na pilkarzach z Polski. Schemat postepowania byl prosty – pilkarz (z reguly z III lub IV ligi) mial oplacona przez dzialaczy klubu podroz, na miejscu zakweterowanie i prace (czesto w nie w pelnym wymiarze, by oszczedzal sily na niedzielne mecze), a w zamian za to bronil barw polonijnego klubu. Przyjezdni nie byli mlodymi, dobrze zapowiadajacymi sie zawodnikami. Przewaznie przyjezdzali tu na zakonczenie kariery, by jeszcze cos dorobic. Te czasy juz definitywnie minely. Od szeregu lat pilkarze z kraju nad Wisla nie wybieraja sie za Wielka Wode, nie przyjezdzaja do Chicago, czy na Wschodnie Wybrzeze. Takie wyjazdy przestaly sie kalkulowac. A do tego doszedl kryzys ekonomii w Ameryce, a wiec problemy z zatrudnieniem (przewaznie nielegalnym). Nic przeto dziwnego, ze niektore polonijne kluby mocno rozszerzyly swoje sekcje juniorskie, nastawiajac sie na szkolenie mlodych, ktorzy w przyszlosci moga zastapic w perwszych zespolach tych starszych, Wisla czy Eagles maja obecne po 6-8 zespolow grupujacych mlodziez od 7. roku zycia do 16-18 lat. Cala gama zespolow mlodziezowych, prowadzonych przez polskich trenerow zgrupowana jest czy to w PNA Soccer Academy, czy to w Akademii Pilkarskiej klubu Eagles. Pilka nozna, czyli amerykanski soccer jest bardzo popularny w high school, takze w collegach. Kazdej jesieni prowadzone sa regularne rozgrywki miedzyszkolne i wówczas mlodzi pilkarze maja obowiazek grania w swoich szkolnych taemach, natomiast nie wolno im wystepowac gdzie indziej. Spora grupe tej mldoziezy stanowi polska mlodziez. Wielu z tych polskch „szkolniakow” po raz pierwszy zetknelo sie pilka dopiero w USA. Niektorzy przyjechali tu jako dzieci, nektorzy w ogole urodzili sie w USA. Zaintersowanie pilka przejeli od swych ojcow, zakochanych w futbolu z polskiego okresu zycia. Jednym z polonijnych wychowawcow i lowcow talentow jest Tomek Drazek, trener Podlasia, który przed laty rozpoczal prace z zespolem juniorkow Eagles. Jego podopieczni mieli wowczaa po 10-11 lat. Wyrosli z tego juniorskiego zespolu bardzo dobrzy zawodnicy, tacy jak Patryk Pliszka, Wojtek Wojcik, Michal Stankiewicz, Pawel Zielinski czy Kamil Bober. Wszyscy wymienieni dopiero po przybyciu do Stanow zetkneli sie z tym sportem, a doszli daleko. Wojcik i Stankiewicz wyladowali nawet w mlodziezowej kadrze Chicago Fire MLS. Cala piatka sporadycznie grywa w Podlasiu, najlepszym zespole ostatnich lat w polonijnej lidze. Graja tylko sporadycznie, bo po pierwsze – jesienia musza bronic barw swoich szkolnych zespolow; a po drugie – z nie bardzo wiadomych wzgledow przepisy w polonijnej lidze nie dopuszczaja mozliwosci wystepowania wiekszej ilosci juniorow w meczu. Najnowsze odkrycie Stawski Soccer League – bramkostrzelny 18-letni Adrian Golemo (Stal Mielec), ktory po osmiu kolejkach jest zdecydowanym liderem w klasyfikacji „krola strzelcow" (ma na koncie juz 11 zdobytych bramek), zaczynal wprawdzie w trampkarzach w Polsce, ale tak na dobre zetknal sie z pilka dopiero w Chicago jako 11-latek, gdy jego rodzina wyladowala tu przed siedmioma laty. Podobnie jest i w innych klubach tej polonijnej ligi. Jesli Czarni Czarny Dunajec graja w pelnym, tzn. mlodziezowym skaldzie, sa grozni dla najlepszych. Gdy jednak mlodziez ze szkol nie dojedzie, prezentuja sie o niebo gorzej. Nie naczej jest w Duchach, a takze w kilku zespolach Ligi Podhalanskiej. "Czy w polonijnych ligach nie poinno sie wpowadzic przepisu, ze w piewszym skladzie musi sie znalezc co najnmiej jeden mlodziezowiec (w wieku do lat18)?" – sugeruje Tomek Drazek, który od trzech lat jest takze trenerem w high school w Bensenville. Sezon w szkolach jest bardzo krotki, trwa zaledwie 2 miesiace, ale w tym czasie zespol rozgrywa az 30 spotkan. Pozostaje pytanie, co ci mlodzi chopcy maja robic po zakonczeniu krotkiego jesiennego sezonu? Dziewczeta w high scholl maja swoje ligi na odmiane wiosna. Podobna sytuacja jest w collegach i na uniwesytetach. Dlatego w interesie polonijnej pilki powinno byc, by poza krotkim sezonem szkolnym, pozostale miesiace w roku ci mlodzi chlopcy spedzali iw naszych klubach. Trzeba tylko ustalic odpowiednie przepisy. Upadek takich klubow jak Jagiellonia czy Arka, klopoty Szymanskiego, czyli zespolow opierajacych sie na zawodnikach starszch, rutyniarzach, nie odmladzjacych na czas swoich kadr, jest najlepszym argumentem na przyciaganie za wszelka cene polonijnej mlodziezy do naszych klubow.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5