"Orly" na tarczy

Po polnocy z soboty na niedziele z 15 na 16 maja Eagles Chicago stoczyl decydujaca batalie w US Open Cup - z Athletic Kansas City. Niestety, zakonczyla sie ona niepowodzeniem – po spotkaniu i dogrywce, wynik brzmial 3:3. Zadecydowaly rzuty karne, a te wygrali gospodarze 5:4. Byla to decydujaca faza, bowiem kolejnymi rywalami zwyciezcy beda juz zespoly zawodowe – chociaz jeszcze nie te z najwyzszej polki, czyli nie Fire czy inne druzyny z Major League Scocer. Najpierw trzeba pokonac rywali z ktorejs ze slabszych zawodowych lig, by dopiero pozniej trafic na tych najlepszych. A w rywalizacji z zespolami MLS amatorzy – bo przeciez takim klubem jest Eagles – nie maja szans. Minely lata, kiedy amatorskie druzyny wygrywaly US Open Cup. Nie byla to wtedy prestizowa rywalizacja, startowaly przewaznie amatorskie zespoly. Mowi sie powszechnie, ze jest to puchar zawodowy (w przeciwienstwie do amatorskego – US Amateur Cup), lub otwarty, bo rywalizacja w nim dostepna jest dla wszystkich klubow zrzeszonych w Amerykanskiej Federacji. Tym niemniej droga do tego, by zmierzyc sie juz na etapie ogolnoamerykanskich eliminacji z ktoryms z zesplow zawodowych jest daleka. Najpierw trzeba wygrac eliminacje na szczeblu swojego stanu – a w zaleznosci od tego, ile zglosi sie do uczestnictwa zespolow – sa to dwa, trzy, a czasem cztery spotkania. Kolejne eliminacje sa juz na szczeblu kazdej z czterech Stref tego kraju. Najlepszy zespol z kazdej Stefy dolaczy pozniej do rywalizacji z zespolami zawodowymi. A tam malo ktoremu amatorowi uda sie przejsc chocby jedna runde. Na pocieszenie amatorskim mistrzom Stref pozostaje finalowy turniej z udzialem czterech najlepszych z kazdej Strefy, który wylania amatorskiego mistrza USA. Takim mistrzem byl Eagles w 2002 roku, wygrywajac Final Czterech w Filadelfii. W tym roku final takze przewidziano w Filadelfii. Niestety zamiast Eagles ze Stefy Miwdest pojedzie tam zespol z Kansas City. Jak wspomnialem, amatorzy nie maja dzisiaj szans w rywalizacji w US Open Cup z najlepszymi zespolami MSL, czy nawet nizszych lig zawodowych. US Open Cup jest obecnie rywalizacja prestizowa i na dodatek niezle oplacana (zwyciezca obok pieknego trofeum otrzyma $150.000). A przeciez kiedys bylo inaczej - w 1953 US Open Cup powedrowal do Chicago (wygral Falcons, odlam klubu Eagles), a w 1990 roku w Indianapolis Eagles triumfowal na szczeblu ogolnoamerykanskim. Te czasy juz bezpowrotne minely. Na dodatek „orlow” zabraknie w koncowej rywalizacji najlepszych czterech zespolow amatorskch w kraju. Szkoda, ale i tak nalezy im podziekowac za to co zrobili. Przypomniec trzeba takze, ze Eagles jest jedynym polonijnym zespolem z Chicago, ktory regularnie uczestniczy w turniejowych zmaganiach. Nie tylko w zawodowym pucharze. Teraz czas wrocic do ligi. Bo wypadaloby w roku jubleuszu 70-lecia istnienia klubu wygrac lige Metropolitan. W klubie nie ukrywaja, ze taki jest cel. Ponadto Eagles chcialby okazac sie najlepszy w jubileuszowym XXV Turnieju Polonijnym, który w drugiej polowie sierpnia rozegrany zostanie w Yorkville. W koncu ma na koncie najwiecej sukcesow w tej imprezie – triumfowal az 9-krotnie. Czekamy zatem na dalsze sukcesy A.A.C. Eagels, jednego z najbardziej zasluzonych polonijnych klubow w USA, a na pewno klubu z najwiekszymi sukcesami na koncie.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5