Gorale a golf

Golfisci klubu z Poludnia miasta - Podhale Golf Club mocnym uderzeniem rozpoczeli nowy sezon. W inauguracyjnych zawodach „Opening Day”, w drugi weekend maja – na polu golfowym Ruffled Feathers w Lemont stanelo na starcie az 120 uczestnikow z wszystkich polonijnych klubow Chicago - obok gospodarzy takze z Polish-American Golf Club i Polonia Golf Club. Poza sukcesem organizacyjnym, Podhale Golf Club zanotowalo takze sukces sportowy – w kategorii gross triumfowal mlody Stanley Galica, ktory debiutowal w tej imprezie w barwach Podhala i od razu okazal sie najlepszy. Gospodarze zajeli takze trzy pierwsze miejsca w kategorii "net", w ktorej dominowal Wojtek Gubala. W kategorii "pan" wygrala Krystyna Wcislo, takze z Podhala Golf Club. Niezawodna organizacja jak zwykle w Podhale Golf Club spoczywala w trzech panow Stanislawow – Stramy, Lukanusa, Kowalczyka oraz Toma Tomeckiego. Podhale Golf Club jst najstarszym polonijnym klubem golfowym w Chicago. Pozniej powstaly dwa dalsze kluby na Polnocy miasta. Goralski klub roznil sie dotychczas od pozostalych tym, ze udzial w zawodach - bardzo zreszta zawsze liczny - traktowany byl po pierwsze jako przyjemnosc, a dopiero na drugim miejscu stawiano wyniki sportowe. Goralske zawody zawsze koncza sie piknikiem, w ktorym uczestncza cale rodziny. To klub bardzo rodzinny, w doslownym tego slowa znaczeniu. Od kilku lat organizuje turniej Husband and Wife, w ktorym bierze udzial ponad 20 par. W ub. roku triumfowali Krzysztof i Anna Kowal, przed Joe i Krystyna Wcislak. Najblizszy taki turniej zaplanoway jest na ostatnia srode maja. Kilka pan, zon czlonkow Podhale Glf Club gra bardzo dobrze – wspomniana Krystyna Wcislak, Ania Kowal czy Danuta Lesnicka. Pozostaly uczestnicza dla towarzystwa. Ale zabawy na takich sprawdzianach golfiarkich umiejetnosci jest co niemiara. Na przemian uderzaja pileczke maz i zona – co zona zepsuje, naprawia maz. Ale moze zdarzyc sie i na odwrot...

Kolejnym potwierdzeniem tego, ze to rodzinny klub, sa doroczne wyjazdy do Galeny, czyli tzw. Galena Trip. Jada tam latem z rodzinami i trenuja na trzech polach golfowych. Klub rodzinny, ale od pewnego czasu zwraca uwage takze na sportowe osiagniecia. A kilku znakomitych mlodych juniorow, z ktorych zwlaszcza Ryszard Wilczek odnosi juz sporesukcesy. Podczas minionego weekendu z powodzeniem zadebiutowal mlody Stan Galica, wygrywajac w bardzo silnej obsadzie wspomniany na wstepie Opening Day. O tym, ze gorale nastawiaja sie obecnie takze na wyczyn swiadczy wynik ub., rocznej druzynowej potyczki Podhala Golf Club z klubem z Polnocy – Polish-American Golf Club. Gorale wygrali te prestizowe zawody 5-4, bedace w praktyce neoficjalnymi druzynowmi mistrzostwami polonijnymi Chicago. Goralski klub zrzesza ponad 70 czlonków. „Z Polski wzmocnien nie sciagamy, bo na Podhalu raczej nie ma dobrych golfistow" – mowi mi prezes Podhala Golf Club Stanley Sytrama. "Nie zmienia sie równiez sklad naszego zarzadu. Dobrze nam sie wspolpracuje z innymi klubami, najlepiej z Polish-American Golf Club na Polnocy (Goralski klub w czerwcu tego roku po raz pierwszy wspolnie z PZGC bedzie organziatorem prestizowego turnieju Pol-Am Open – przyp. wk). Sponsorami sa wszyscy czlonkowie klubu. Co najmniej 70 proc. naszych zawodnikow ma wlasne biznesy. Gramy po to, by cos z turniejow zostalo dla klubu, ale chcemy takze pomoc potrzebujacym takiej pomocy. Tylko w ub. roku wyslalismy do Polski 18 tys. dol.” A wiec przyjemnosc, sport ale i pomoc dla potrzebujacych takiego wsparcia.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5