Wszystko przez pogode

Aura nie rozpuszcza w tym roku pilkarzy. Start do wiosennych rozgrywek w wiekszosci lig w Chicago zaplanowano wyjatkowo pozno, bo dopiero w tydzien po Swietach Wielkiej Nocy, czyli w drugiej polowie kwietnia. A jednak dwie pierwsze niedziele rozgrywek zostaly w wiekszosci stracone. Grano tylko na boiskach ze sztuczna nawierzchnia i w Obozie PNA w Yorkville, gdzie trzy plyty boisk z naturalna trawa sa wyjatkowo odporne na uciazliwe nawet opady. Albo moze maja lepiej przygotowane podloza. Schiller Park, do niedawna mekka rozmaitych amatorskich pilkarskich zmagan przedstawia dzis zalosny widok – ogromne bajora. I trudno przewidziec, kiedy ten teren znow bedzie nadawal sie do gry. Zwlaszcza ze prognozy przewiduja dalsze opady. Ale nawet na sztucznej trawie w Bensenville doszlo w miniona niedziele do przerwania meczu. Gwaltowna przedpoludniowa ulewa spowodowala, ze w rejonie jednej z bramek utworzylo sie prawdziwe bajoro - sedzia nie widzialani lini bramkowoej, ani linii pola bramkowego i 18 minut przed koncem pojedynku Podlasia z Szymanskim przerwal mecz. Nie znal regulaminu Stawski Soccer Lague, bo zgodnie z nim zabraklo 8 minut do tego, by mecz mogl zostac uznany za odbyty. W rezultacie powstalo spore zamieszanie. W pojedynku kandydata do tytulu – Podlasia z zespolem srodka tabel, a nawet zagrozonego spadkiem - Szymanskim utrzymywal sie pomimo przewagi Podlasia wynik bezbramkowy. Nic dziwnego, ze Szymanski wolalby dograc te 18 minut a Podlasie woli grac od poczatku. Przy okazji perturbacji pogodowych wyszly na jaw niedokladnosci regulaminowe. Okazuje sie, z w/g regulaminu tej ligi, dopiero po 80 minutach gry przerwany mecz mozna uznac za rozegrany. Moze zastosowac przepis, ze w razie przerwania zawodow z powodu niesprzyjajcej aury w I polowie (np. burzy), mecz nalezy powtorzyc; jesli nastapi to w drugiej odslonie, np. pomiedzy 46-80 min gry, to nalezy dograc koncowke; jesli natomaist spotkanie zostanie przerwane w postatnich 10 minutach – to zaliczyc je jako rozegrane i uznac wynik z boiska za koncowy. Stawski Soccer League – poza tym przerwanym meczem – pozostale spotkania rozegrala; podobnie grala Liga Podhalanska, bo - jak wspomnialem - boiska w Yorkville jakos odporne sa na deszcze. W przeszlosci juz nieraz sie to potwierdzilo – byly takie weekendy, ze w calym Chicago nie rozegrano ani jednego spotkania, a w Yorkville nie odwolywano rozgrywek. Ale w minona niedziele i tam nie bylo wesolo. O 11:00 przed poludniem, gdy mialy rozpoczac sie dwie pierwsze gry, lalo jak z cebra. Na szczescie duzym rozsadkiem wykazal sie w tym momencie prezes Ligi Eugeniusz Milon, ktory – pomimo nalegan zepolow, by wracac do domow – postanowic przeczekac. I mial racje - po 40 minuatch mozna bylo juz grac. W chicagowskim klimacie boiska trawiaste nigdy nie daja gwarancji, ze uda sie na nich rozegrac zaplanowane wczesniej mecze. Wiemy dobrze, jak dbaja o swoje murawy gospodarze obiektów Schwaben Center czy United Serbs Center. Tam niezwykle rzadko dopuszcza sie do gry w kwietniu. Trawa musi po zimie odpoczac, dobrze sie zakorzenic, a dopiero potem wpuszacza sie na te murawy panow pilkarzy. Nic dziwnego ze z kazdym rokiem przybywa w Chicago i okolicy obiektow ze sztuczna trawa (nie mylic z “carpetem” z Hanson Stadium). Zwlaszcza, ze taka inwestycja ne jest zbyt droga a koszty (przez wynajmowanie obiektu) szybko sie zwracaja. A przede wszystkim na takich plytach mozna grac niemal przez okragly rok, a sparringi rozpoczynaja sie np. w Bensenville czy przy 31& Central juz w lutym, a bywa ze i w styczniu.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5