Trenerskie roszady

W najstarszych polonijnych klubach – Wisle i Eagles nastapily ostatnio trenerskie zmiany. Trenerzy przychodza i odchodza – to zjawisko znane wszedzie, w ligach kazdego kraju. Powodem wymiany trenerskiej sa slabe, a przynajmniej gorsze od oczekiwanych, wyniki prowadzonych przez nich zespolow. Kierownictwo klubu ma nadzieje, ze w ten sposob podniesie sie poziom gry zespou. Nie zawsze to sie sprawdza. Czasami do rezygnacji przyczniaja sie sami zawodnicy, ktorym dany szkoleniowiec przestaje sie podobac. Na przyklad za wiele wymaga. Pod wodza nowego trenera taka druzyna nagle zaczyna wygrywac. Ale czesto radosc trwa krotko. Niebawem wszystko wraca do normy. I czas na... kolejna zmiane trenrea. Kolko sie zamyka. W przypadku klubow amatorskich, a takimi sa Wisla i Eagles, sytuacja jest bardziej skomplikowana. Praca szkoleniowcow jest tylko symbolicznie wynagradzana, a prowadzenie zespolu nie jest dla trenera podstawowym (a czesto nawet i dodatkowym) zrodlem utrzymania. Na to, by trener dostawal z klubu normalna pensje, nikogo w obecnym amatorskim swiecie nie stac. W duzej mierze podejmuje sie tego wyzwania przez zamilowanie do futbolu, ktory wczesniej sam uprawial, badz symatie do danego klubu. Darek Lewandowski, byly zwodnik I-ligowy z Polski, przebywa w Chicago od dobrych kilku lat i prowadzil w tym czasie juz kilka zespolow. W koncowce ostatnich rozgrywek halowych ligi National przejal broniacych sie przed spadkiem pilkarzy Wisly. Jak sie okazalo, za pozno by zespol uratowac przed degradacja do First Division. Prowadzil Wisle tylko w szesciu ostatnich meczach, z ktorych dwa wygral i jeden zremisowal. Zabraklo chyba kilku jeszcze spotkan, by zasluzony klub nie stracil miejsca w najwyzszej klasie rozgrywkowej. Nowy trener zastal druzyne mocno przemeblowana. Zostali tam - oprocz kilku rutyniarzy - sami mlodzi chlopcy. Wedlug trenera - to zespol z perspektywami, chlopcy nabrali wiary w siebie, widac zarowno na treningach czy meczach. Uwierzyli w siebie, w swoje umiejetnosci. To cenna rzecz. Ale gdy pisalem te slowa, nie bylo jeszcze wiadomo, czy Darek Lewandowski zostanie w Wisle takze na sezon otwarty. Problem w tym, ze jesienia prowadzil zespol Szymanskiego w Stawski Soccer League i zarowno on, jak zawodnicy byli zadowoleni z atmosfery tam panujacej. Kiedy spytalem trenera o jego dalsze plany, przyznal ze to pytanie troche zaskakujace. Prowadzic rownoczesnie i Szymanskeiego, i Wisle – niesposob i trener zdaje sobie z tego sprawe. Kogo wybierze? Rozstrzygnie sie to w najblizszych dniach. Jak przyznal. klub i jego nazwa oraz tradycja nie sa najwazniejsze. Przemewiaja do niego ludzie. W obu zspolach widzi zapal do gry i trenigoiw. "Gdzies na pewno bede" – powiedzial mi w niedziele, kiedy po raz ostatni rozmawialismy.

Inna sytuacja w klubie Eagles. Tam tez nie ma wynikow na miare oczekiwan. Wprawdzie w 2007 roku zespol dotarl do finalu czterech najlepszych amatorskich klubow Ameryki, ale miniony rok byl juz slabszy – zarowno w lidze Metropolitan, jak i w pucharach (przegrany final Strefy Midwest z Adria w US Open Cup). Ostatnie halowe rozgrywki tez nie mogly zadowolic. Trener i menedzer zlozyli rezygnacje, ktore - chyba z ulga - zostaly przez zarzad przyjete. Propozycje objecia pierwszego zespolu zlozono Robetowi Juszczykowi, a ten po pewnych wahaniach ja przyjal. Robert Juszczyk spedzil jako zawodnik w klubie Eagels ok. dziesieciu lat. Nadal zreszta gra – od pewnego czasu w zespole over-30. Byl nawet przez chwile (od grudnia 2004 roku) trenerem pierwszej druzyny. "Zaoferowano mi wtedy zbudowanie dobrej druzyny" – przypomina. "Robilem co moglem, ale stalo sie jak sie stalo. Ten epizod trwal 8 miesiecy. Doprowadzilem druzyne do finalow Pucharu Ameryki w Dallas w 2005, ale na dwa tygodnie przed finalami zostalem... zwolniony. Wspolpraca z tamtym kierownictwem nie ukladala sie pomyslnie, mielismy odrebne zdania co do prowadzenia zespolu, zaczeto ingerowac w moje sprawy. Wierze, ze obecny zarzad mysli inaczej i bedzie nam sie znacznie lepiej wspolpracowalo. Konkretnych zadan nowemu trenerowi nie postawiono. Obecnie chodzi tylko o utrzymanie sie w lidze i zrobienie podstaw, by zespol bardziej sie skonsolidowal. Zarzad chce zbudowac solidna druzyne i taki jest cel. Chcemy sie utrzymac, a samo miejsce w tabeli nie nie jest najwazniejsze" – mowi Robert Juszczyk. Obu nowym szkolenowcom – zyczyc nalezy powodzenia w ich trudnej misji.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5