Jubileusz i co dalej?

Niewiele mamy poza granicami kraju nad Wisla polskich pilkarskich lig. Nawet nie jestem pewien, czy poza Chicago istneja takie na Wschodnim Wybrzezu. Nie sadze, bo chociaz tam sporo polskich zespolow, ale startuja one w miejscowych ligach ameryanskich. W Chicago mamy dwie takie wylacznie polskie ligi - Polska Lige Pilkarska, ktora weszla juz w 11. rok istnienia, a obecnie nazywa sie Stawski Soccer League i lige goralska, ktora od lata ub. roku ma oficjalna nazwe: Sobieski Liga Podhalanska. Liga goralska jest najstarsza, wlasnie ostatnio obchodzila 15-lecie swego istnienia. Warto przypomniec, ze zalazek ligi stanowil turniej zorganizowany jesienia 1994 roku w Yorkville przy okazji pikniku Kola Koscielisko z inicjatywy Tadeusza Pawlikowskiego i Tadeusza Opaciana. Tej samej jesienii rozgrywano dalsze mecze, a pierwszym, nieoficjalnym mistrzem zostaly Szaflary. Tak naprawde liga ruszyla dopiero pol roku pozniej – wiosna 1995. Najbardziej utytulowanym klubem sa Czarni Czarny Dunajec, ktorzy maja na koncie az szesc tytulow. Zdobyli je w latach 1997, 1998, 1999, 2001/2002, 2004/2005 i 2007/2008 a w pozostalych sezonach nigdy nie plasowali sie ponizej trzeciego miejsca. Ciekawy to zespol, w którym graja jeszcze zalozyciele druzyny, Idea powolania zespolu zrodzila sie w 1995 roku. Pomyslodawcami byli zawodnicy grajacy w innych druzynach, m.in. Boguslaw Szaflarski, Marek Bielanski, Pawel Podczerwinski, Stanislaw Gacek. Przez pierwsze dwa lata niemal 100 proc. zespolu wywodzilo sie z Czarnego Dunajca. Do dzisiaj zreszta w zespole przewazaja pilkarze rodem z tej wioski, albo ich... dzieci. Rosna bowiem nastepcy zalozycieli nastepcy. Piotr Gacek pomimo 40 lat (z okladem) nadal doskonale spisuje sie w bramce (w edycji rozgrywek 2007/2008 zostal uznany najlepszm golkeaperem ligi), a w ataku Czarnych z powodzeniem gra juz jego 18-letni syn Robert. Ponad 20 zespolow przewinelo sie przez lige w ciagu 15 lat – niektore zniknely z powierzchni (m.in. Koscielisko, Bialy Dunajec, Hamlin, Wroblowka-Zaskale-Paradise-Zeleznica, Skalki, Piast Maniowy czy Huragan Waksmund), inne zmienialy nazwy, powstaly nowe. W pierwotnym zalozeniu Liga Podhalanska miala grupowac zespoly z poszczegolnych wiosek Podhala. Nie udalo sie tego utrzymac do dzisiaj, chociaz sa zespoly, w ktorych trzon stanowia nadal zawodnicy jednej wioski i ktore nie maja w swych szeregach cudzoziemców – tak jest nie tylko w Czranych, ale w jeszcze wiekszym stopniu w Ratulowie Wladka Ciezczaka.

Zmienialy sie zespoly, ale i miejsca rozgrywek. Bylo ich sporo – najdluzej liga grala w Obozie Mlodziezowym PNA w Yorkville. Tam zaczela w 1994 roku i tam – po kilku latach przerwy - jesienia minionego roku powrocila. W okolicznosciowym wystapieniu podczas bankietu z okazji 15-lecia, prezes Ligi – Eugeniusz Milon zyczyl wszystkim by dla dobra ligi, ku radosci rzeszy wiernych kibicow, calej spolecznosci goralskiej - odrzucic na bok spory i nieporozumienia, by wspolnie dzialac, wspolnie prowadzic Sobieski Liga Podhalanska do kolejnego jubileuszu – 20-lecia. A pozniej jeszcze dalej. Skonczyl sie jubileusz, a przed liga nielatwa proza zycia. Aktualnie gra w niej 9 zespolow, chociaz nie wiadomo czy wszystkie zglosza sie do rewanzowej, wiosennej rundy. Wiadomo jaka jest sytuacja i wiadomo mi, ze kilka druzyn z trudem obecnie wiaze koniec z koncem. Gorale trzymaja sie podobno razem, wiec moze wspomoga poszczgolne kluby w wiekszym niz dotychczas stopniu. Ale nie tylko chodzi o probolemy finansowe. Gorale to ludek uparty i kazdy ma swoje zdanie. Nielatwo pogodzic interesy wszystkich, wszystkich zadowolic. Jedni uwazaja na przyklad, ze Yorkille to najlepsze miejsce do rozgrywek – zamknitey osrodek, dobre boiska, zaplecze z restauracja itp; innym na odmiane jest tam za daleko i woleliby grac na kiepskich boiskach w Summit Park, bo jak mi powiedzial byly skarbnik Ligi, Stanislaw Malinowski, rodem z Czarnego Dunajca – ten park jest “o rzut kamieniem od ich domow”. Nelatwo jest prowadzic lige – moglby to potwierdzic kazdy z 8 dotychczasowych prezesow tej organizacji. Mysle, ze na miejscu byl podczas bankietu apel obecnego sternika ligi – Eugeniusza Milona, by dla dobra sparwy odlozyc na bok nieporozumienia i wspomie dzialac – dla dobra goralskiej spolecznosci.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5