Rok 2007 w polonijnym sporcie - cz. 2.

6. Andrzej Fonfara - kolejna nadzieja Polonii?

Ma lat 20, do konca ub. roku stoczyl na zawodowym ringu 9 walk, z ktorych 8 wygral, jedna przegral, ma na koncie 3 wygrane przed czasem. Odkryl go Jacek Galara, chicagowski biznesmen, twórca pierwszej polskiej grupy zawodowej w USA - International Boxing Corporation. Jak mi powiedzial, szukal mlodego, utalentowanego piesciarza. Andrzej Gmitriuk podczas jednej ze swoich gali bokserskiej w Polsce, wskazal mu Fonfare. Na zawodowym ringu zadebiutowal w czerwcu 2006 roku. Od poczatku profesjonalnej kariery przeszedl juz o dwie kategorie wyzej, przy wzroscie 192 cm wazy obecnie 163 lb. Chwali go trener Sam Colonna, który prowadzi m.in. Andrzeja Golote. Ten dwudziestoletni piesciarz jest najmlodszym zawodnikiem International Boxing Corporation. Pojedynek, który stoczyl 16 grudnia 2007 z Davem Saundersem jest jego najbardziej spektakularnym zwyciestwem. Znokautowal bowiem swego przeciwnika w 28. sekundzie 1. rundy. Szkoleniowcem Fonfary jest Sam Colonna, który nie szczedzi pochwal. Jest przekonany, ze jego podopieczny jest doskonalym materialem na mistrza swiata. Sam Andrzej jest niezwykle skromny, kiedy mowi o boksie, ozywia sie a jego oczy nabieraja blasku. Boks jest najwieksza miloscia jego zycia i pasja.

7. Goscie spod Wawelu

Najpierw zawitali do Chicago pilkarze Cracovii, a w kilka tygodni pózniej Wisly. Dla Cracovii byla to druga wizyta u nas. W grudniu 2004 roku rozegrala w hali Odeum w Villa Park towarzyskie spotkanie z reprezentacja klubów polonijnych. Podczas drugiego pobytu podniosla poprzeczke wyzej – zmierzyla sie z zespolem MLS – Chicago Fire, zdobywca US Open Cup w ub. roku. Blisko 16 tys. widzów ogladalo ten przegrany 0:1 mecz z Fire. Widownia w co najmiej 80 proc. zlozona byla z polskich kibiców. Bardzo goraco i bardzo serdecznie powitano Cracovie. Tuz przed odlotem do Polski, pilkarze Cracovii przyjechali na piknik Towarzystwa Przyjaciól Krakowa, do Schiller Park. W trakcie imprezy nastapilo tez oficjalne zakonczenie sedziowskiej kariery przez Zbyszka Maczugowskiego, nota bene bylego pilkarza Cracovii Kraków. Wizyta Cracovii nastapila w czerwcu, a kilka tygodni póozniej goscilismy krakowska Wisle. Tak sie zlozylo, ze “Biala Gwiazda” przybyla do Chicago w roku 80-lecia istnienia jej mlodszej siostry z „wietrznego miasta”. Wislacy z Krakowa nie zawiedli kibicow, wygrywajac silnie obsadzony, miedzynarodowy Turniej „Chicago Trophy” na Soldier Field (po zwyciestwie nad hiszpanska Sevilla SC 1:0 i remisie z wloska Regina 0:0). Znalezli takze czas, by spotkac sie z sympatykami na pikniku chicagowskiej Wisly, na obiekcie parafii Sw. Domicellii w Hillsdale, u ks. Piotra Galka. Chicagowska Wisla podczas pikniku zorganizowala duzy turniej pilkarski juniorów. Spotkanie z pilkarzami, trenerem Maciejem Skorza i innymi dzialaczami krakowskiego klubu podczas pikniku w Hillsdale okazalo sie jedyna szansa na bezposredni kontakt naszych kibicow z goscmi z Krakowa.

8. Koniec Legovii, Tarnovii i Galaxy?

Doprawdy taki scenariusz trudno byloby wymyslic. Jeszcze przed rokiem, po polaczeniu wywodzacych sie z tarnowskich Legovii i Tarnovii wydawalo sie, ze powstaje silny klub, który moze odgrywac czolowa role w naszym srodowisku. Tarnovia byla przeciez wczesniej rewelacja jesieni i w lidze Metrpolitan, a Legovia – chociaz w ostatnich latach mocno spuscila z tonu - jednak skutecznie ratowala sie przed spadkiem do First Division. A jednak fuzja tych dwoch klubów nie wypalila. Polaczenie Legovii i Tarnovii nie przynioslo spodziewanych efektow. Jesien sezonu 2006/2007 zespól zakonczyl na przedostatnim miejscu, z dorobkiem zaledwie 4 pkt. a wiosna byla jeszcze grosza – przedostatnie miejsce to baraz o utrzymane sie. Czy mozna przegarc w dorgwyce 2:7, prowadzac jeszcze na 7 min przed koncem 2:0? Okazjo sie ze mozna. Polaczony klub zostal zdegardoany, a w krotce potem i Legovia i Tarnovia zawiesil swoja dzialalnosc. Jeszcze nie ochlonelismy po wycofaniu sie Legovii i Tarnovii, a w slad za nimi poszlo Galaxy Jaslo, które takze zrezygnowalo na rok z dalszych wystepów w lidze Metropolitan. Czy zawieszenie dzialalnosci na pewien okres oznacza w ogóle pozegnanie z tymi klubami, czy tez wróca one do gry po roku? Nie wiem. Obawiam sie, ze bedzie to bardzo trudne. Zawodnicy przeciez zasilili juz inne – przewaznie polonijne kluby, nielatwo bedzie po roku namówic nowych sponsorów albo przekonac dotychczasowych, by na powrót wsparli te kluby. Zal mi Galaxy. To zespól, który powstal na rok przed powolaniem Polskiej Ligi Pilkarskiej przy zakladach BMI. Jednym z zalozycieli byl Wojtek Danczuk. Niedlugo po powstaniu dru¿zny dolaczyl Tadeusz Ciezki - poczatkowo jako zawodnik, a p ózniej – po dzien dzisiejszy – jako menedzer.

9. PLS – mniej liczna, bardziej wyrownana

Trwa trzeci sezon w Polonijnej Lidze Siatkowki. Do startu przystapilo 10 zespolów. Oznacza to ubytek o cztery druzyny w porownaniu z poprzednim rokiem. Czyzby regres w polonijnej siatkówce? „Nic podobnego” - odpowiada prezes PLS Michal Ploskonka. „Po prostu kilka zespolow zglosilo sie po terminie, nie moglismy ich juz przyjac, poniewaz mieliœmy juz ustalenia odnosnie hali z gospodarzami obiektu we Franklin Park. Odpadly glównie zespoly z dolu tabeli poprzedniego sezonu, stawka chyba sie wyrównala zrobilo sie jeszcze ciasniej i walka bedzie bardziej zacieta Szkoda, ze zabraklo jednego z najsilniejszych teamów - Russian Bears. Rosjan zastapil wprawdzie litewski Vytis, ale przebieg rozgrywek wykazal, ze Litwini okazali sie jednymi z najslabszych. Nie ma takze Galaxy Flooring Adama Karwasa.

10. Zyciowy sukces Piotra Nowakowskiego

Nasz jedyny polonijny kajakarz w Strefie Midwest - Piotr Nowakowski, zanotowal w minionym roku w mistrzostwach USA w Seatle, zyciowy sukces. Startowal az w 14 konkurencjach (zawodowcy i amatorzy) i zdobyl w nich lacznie 7 medali. Najcenniejsze to dwa zlote, wywalczone w bardzo silnej konkurencji wsród zawodowców. I tak w dwójce na 200 m w rywalizacji zawodowców, a parze z Bulgarem Marianem Dymitrowem (olimpijczyk z Sydney) zdobyli pierwsza pozycje. Drugie zloto przypadlo Piotrowi takze w elicie, czyli w walce z zawodowcami - w czwórce na 200 m. 41-letni Piotr Nowakowski, byly reprezentant Polski, mieszka i startuje w Ameryce od 8 lat. Ostatnie mistrzostwa okazaly sie dla niego najlepsze w karierze! Podziwiac nalezy jego wytrwalosc i chec uzyskiwania wciaz lepszych rezultatów.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5