Zla passa przelamana

Jestesmy po kolejnym starciu reprezentacji Okocim Soccer League i Ligi Podhalanskiej. Obie reprezentacje polonijnych lig spotkaly sie po raz 9. w dorocznym boju, ale po raz pierwszy w Schiller Park wygrali gospodarze, czyli OSL, dosc wysoko, az 4:1. Poprzednio przegrali tu trzykrotnie, w tym dwa razy rzutami karnymi. Jakies fatum ciazylo nad tym miejscem dla Polnocy. Udalo sie je odwrocic dopiero teraz. Przed rokiem Liga Podhalanska zdobyla na wlasnosc piekny krysztalowy puchar, po zwyciestwie rzutami karnymi i w ten sposob zanotowala 5. sukces w 8 rozegranych dotychczas spotkaniach. Warunkiem zatrzymania juz na stale, a nie tylko na rok, tego trofeum, bylo trzykrotne pod rzad jego wywalczenie, badz zdobycie piec razy w ogole. Wczesnej oba zespoly mialy szanse zwyciesko zakonczyc rywalizacje. W 2003 roku górale po dwoch kolejnych wygranych mogli zdobyc puchar, ale przegrali w Yorkville 0:1. Natomiast przed dwoma laty bliska sukcesu byla Polska Liga Pilkarska – po wygraniu w 2003 roku 1:0 i w 2004 2:0, w 2005 roku przegrala rzutami karnymi po meczu zakonczonym wynikiem 1:1. Rywalizacja zaczela sie w listopadzie 1999 roku, w Schiller Park. Blisko tysiac widzow (to rekord w dotychczasowych spotkaniach) obserwowalo ciekawy, zazarty pojedynek, zakonczony karnymi, które 4:2 wygrali gorale. Piekny puchar wreczyli fundatorzy – Maria i Stanislaw Ogrodny kapitanowi zwycieskiej druzyny Andrzejowi Chlebkowi. W nastepnych latach mecze organizowane byly na zmiane – raz przez Poludnie, raz przez Polnoc. W ich historii nie braklo dramatycznych momentow. W 2000 roku w Summit Park zmagania przerwala potezna ulewa, w efekcie mecz zakonczyl sie 25 min. przed czasem, a puchar odebrala Polnoc nie na boisku, a w Domu Podhalan. W momencie przerwania spotkania, Pólnoc po bramkach Piotra Maciantowicza prowadzila juz 2:0 (przy tym stanie Konarad Komeza obronil rzut karny), a wiec sprawa byla raczej przesadzona. Powrot do Schiller Park nie udal sie PLP – ponownie przegrala, tym razem 2:3. Polnoc konczyla mecz w dziewiatke, a pomimo to w koncówce byla bliska wyrownania i doprowadzenia do karnych. Potem kolejne dwie konfrontacje odbyly sie daleko, az w Naperville, przy okazji tzw. Dni Polskich. Liczono, ze pojedynki polaczone z meczami ligowymi Fire przyciagna znacznie wiecej widzow. Ale rachuby te zawiodly. W 2002 roku spotkanie rozegrano bezposrednio po meczu Fire, a w rok pozniej jako przedmecz – w obu wypadkach obserwowala je zaledwie garstka widzow. Pierwszy mecz wygrala LP 2:1, w rok pozniej rewanz dla PLP - 1:0. W 2004 roku w Yorkville Polnoc okazala sie lepsza, wygrywajac 2:0 i w ten sposób miala szanse zdobycia na wlasnosc pucharu – pod warunkiem wygrania po raz trzeci z rzedu, czyli w 2005. Ale nie udalo sie. Po meczu w Schiler Park, zakonczonym wynikiem 1:1, Liga Podhalanska okazala sie lepsza wygrywajac karnymi 5:4. Tym samym gorale objeli prowadzenie w rywalizacji 4:3 i juz tylko jednego zwyciestwa brakowalo im do zabrania na stale tego trofeum. Kropke nad „i” postawili przed rokiem, w Obozie PNA w Yorkville, wygrywajac rzutami karnymi i to dopiero w 15. kolejce jedenastek! W normalnym czasie mecz zakonczyl sie bowiem remisem 2:2.

Byly prezes Ligi Pohalanskiej Stanislaws Ogrodny, ktory wraz z malzonka Marysia ufundowal piekny puchar, tak wspominal w „Sporcie Polonin m 2007” tamten moment:
-Kiedys zaczalem rozmyslac, ze dobrze byloby rozgrywac mecze miedzy ligami. Aby podkreslic wage tych spotkan pomyslalem o ufundowaniu pucharu. Przedstawilem te propozycje na naszym zebraniu, uzyskalem akceptacje, a obecny wowczas ks. Piotr Galek zaproponowal by nazwac te mecze o puchar "Wspólnoty im. biskupa Alfreda Abramowicza”. Poszedlem na spotkanie do Polskiej Ligi i oni chetnie na ten pomysl przystali. Zobowiazalem sie kupiæc puchar. Moglem dostac taki za 150 dol, ale nie widzialem nic ciekawego wsrod blaszanych wyrobow. Chcialem by byl wykonany ze szkla. Ktos mi podpowiedzial, ze mozna kupic krysztalowa pilke. I taka pilka zostala sprowadzona z Anglii za sume 500 dol., a postument szklany i grawerke na pucharze wykonal artysta szklarz z Ukrainy. Ten puchar juz na stale pozostal na Poludniu, u gorali. Nowy, ufundowany Okocim Soccere League, ma ponad metr wysokosci. Byl najwiekszy z mozliwych, jakie znalazlem"
Rozpoczela sie walka o nowe przechodnie trofeum. Zasady podobne – trzy razy z rzedu, lub piec razy w ogole. Poczatek zrobila w ostatnia niedziele sierpnia 2007 Polnoc, przelamujac ponadto fatalna passe porazek na wlasnym boisku, czyli w Schiller Park. A jak bedzie za rok?

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5