Gdzie grac?

Mozna odpowiedziec po prostu: na boiskach. Ale jak sie okazuje, nie zawsze jest to takie proste i latwe. Ostatnia niedziela byla tego najlepszym przykladem. Jak wiadomo, Liga Podhalanska korzystala w poprzednich latach z Obozu PNA w Yorkville i miala tam do dyspozycji dwie bardzo dobre plyty. Wydawalo sie, ze to idealne miejsce, bo przeciez z Poludnia miasta do Yorkville blizej niz z Polnocy. A jednak zaczely sie narzekania i liczena, ze w Yorkville jest za drogo, poza tym za daleko. I wcale nie stane sie ono tradycyjnym miejscem niedzielnego wypoczynku dla calych pilkarskcih rodzin. Znaleziono zatem wyjscie – tansze i blizsze Chicago – to Summit Park, gdzie gra sie za pol darmo, ale gdzie nawierzchnia obu istniejacych plyt pozostawia do zyczenia. Podobnie w kiepskim stanie znajdowalo sie w niedziele boisko w Hillsdale, z ktorego liga tez korzysta. Tak relacjonowalem ten problem w przekazie dla polojnych mediow. Rezygnacja z bardzo dobrych boisk w Yorkville (duza odleglosc od Chicago i znaczne koszty wynajmu) na razie jednak nie wychodzi na dobre Lidze. W niedziele - z winy Park District - w Summit Park dostepna byla tylko jedna plyta. W efekcie mecz Piasta Maniowy z Orionem trzeba bylo w ostatniej chwili preniesc do Hanover Park, na bardzo waskie boisko. Narzekal na te nietypowe warunki gry prezes Piasta Maniowy – Jozef Wojtaszek. Dwa mecz rozegrano w Hillsdale u ks. Piotra Galka. Niestety stan plyty byl tam fatalny – kaluze wody, bloto. Nie wykluczone, ze za tydzien Liga zreygnuje z tego boiska. Decyzja w tej sprawie zapadnie w najblizszych dniach. Boisko fatalne – podsumowal kapitan Orawy Ryszard Bury:
–Moglismy tego meczu ne grac, ale chlopcy zadecydowali, ze gramy. Boisko nie nadawalo sie do gry. Zastanawialismy sie, czy nie przelozyc tego meczu. Nie wiem, po co liga sie tu pchala – dodal grajacy trener Odrowaza Bogdan Zawadzki.
Czolowe zespoly ligi ostatecznie zagraly i podzielily sie punktami. Problem jednak pozostal. Nie tylko w tej Ldize. Przed dwom laty slyszalo sie peany na temat obiektu w Bensenville. W koncu Polska Liga Plikarska tam przeniosla swoje rozgrywki – na jedynej plycie grajac od rana do poznego wieczoru. Po roku korzystania z tego obiektu zaczelo brakowac pieniedzy na slone oplaty. W rezultacie czesciowo przeproszono sie z Schiller Park, ulubionym miejscem weekendowego wypadu dla Polonii. Park sympatyczny, ale ma jedna wade - boiska tam sa na razie w kiepskim stanie. Pilka odbija sie jak chce, a zawodnicy narazeni sa na kontuzje. Doznali takich w miniona niedziele pilkarze Podlasia – Marek Nowacki i Artur Kropiwnicki. Wystarczy wpasc do malo widocznego dolka i noga skrecona. Podobno Okocim Soccer Legue pracuje nad renowacja plyt w Schiller Park. Nie wiem jednak czy uda sie tego dokonac, bo przeciez Liga ma wykupiony permit jedynie na soboty i niedziele, w pozostale dni tygodnia z tych boisk korzystaja inni. Problem nielatwy do rozwiazania. Gdybysmy mieli wlasny obiekt ogolnopolonijny, o czym mowi sie od kilkudzisiciu lat. Niestety na mowieniu sie konczy...

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5