Blyskawica w slady Eagles?

W 2002 roku Eagles Chicago zdobyl miano najlepszej amatorskiej druzyny w USA, wygrywajac w Filadelfii wielki final czterech mistrzów Stref w US Open Cup. W dwa lata pozniej w jego slady próbowala pojsc Wisla Chicago, która takze dotarla do finalowej czworki, ale odpadla juz w pierwszym meczu, Byc moze wtedy zawiodla organizacja - wislacy przylecieli na Floryde po pólnocy, a nazajutrz o 8 rano czasu miejscowego musieli juz wyjsc na boisko. W upale i duzej wilgotnosci. Nic dziwnego, ze sie po prostu ugotowali Natomiast w ub. roku do finalu dotarli ponownie pilkarze Eagles. Przegrali na samej mecie. Mozna powiedziec rzutem na tasme. Wygrali polfinal i dopiero w decydujacym meczu przyszla porazka. Wszystko wskazuje na to, ze szanse na powtorzenie sukcesu Eagles z roku 2002 ma obecnie Blyskawica – na pewno najsilniejszy amatorski team w naszym regionie. I mam nadzieje, ze nie tylko w Strefie Midwest. Potwierdzili to ostatnio podopieczni trenera Krzysztofa Liska, wygrywajacv final Strefy Midwest z zespolemn Croatian Eagles Milwaukee 2:1. Dramatyczny przebieg mialo to spotkanie – rywale po wspaniale wykonanym rzucie wolnym (strzal w saamo „okienko” ponad murem z 25 m) dlugo prowadzili. W koncu udalo sie wyrównac, a na 5 min. przed uplywem czasu gry Diego Codon po raz koleny udowodnil ze jest typowym egzekutorem. Przez caly mecz niewiele pokazal, ot kilka razy zakrecil obroncami. Ale ten niewielki wzrostem ale waleczny Argentynczyk znalazl sie w odpowiednmi czasie w odpowiednim miejscu i wepchnal pilke do siatki, gdy na zegarze do konca meczu brakowalo kilka minut i przygotowywalismy sie juz do dogrywki. Sukces Blyskawicy tym cenniejszy, ze nie mogl wystapic kontuzjowany podstawowy zawodnik zespolu Amerykanin C.J. Beckman, a w drugiej polowie musial opuscic murawe robiacy gre Leo Gamboa,, Ponadto w drugiej polowie nie prowadzil juz gry trener Krzysztof Lisek. Po prostu w przerwie odjechal na O’Hare, by zdazyc do Polski na pogrzeb swojej matki. A potem byla wielka radosc – wreczenie triumfatorom pucharu i okolicznosciowych medali. Final czterech najlepszych amatorskich zespolów USA rozegrany zostane w pierwszy weekend sierpnia – nomen omen – podobnie jak w ub. roku w Teksasie w miejscowosci Frisco tej samej gdzie przed rokiem Eaglesbyl drugi. Czy zatem Blysakwica pojdzie o jeden krok dalej? Mysle, ze nalezy sie to temu zespolowi, który zdaza po pierwszy w historii klubu tytul mistrza w lidze Metropolitan, który gra bardzo konsekwentnie i po prostu jest doskonale zorganizowany. To w duzej mirze takze zasluga menedzera Adama Kapusty, prezesa Tadeusa Biureta, no i rzecz jasna trenera Krzysztofaa Liska. W sytyacji, gdy Blyskawicy wygrala final Strefy Midwest w zawodoym pucharze, czkawka dla dzialczy federacji pilkarskiej stanu Illinois odbija sie na pewno fakt nie zaproszenia tego zespolu do trwajcych obecnie rozgrywek powolanej ostatnio ligi Mistrzow. Mamy w niej Eagles, Polonei, Wisle i Warte. Dla Blsyakwicy dziwnym trafem zabraklo miejsca.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5