Emocje na zuzlowym torze

Od trzech miesiecy mamy w Chicago pierwszy zuzlowy klub, na dodatek polski. Liczy juz blisko 40 czlonków, ma osmiu zawodników, trenera i mechanika. A w dodatku 8 zuzlowych motocykli do dyspozycji. Jak to mozliwe? Jak do tego doszlo? Impulsem byly rozgrywane w ub. roku w Valparaiso (Indiana) eliminacje Strefy Midwest, w których startowal m.in. Artur Taraszka, a takze w ostatnim kersie Piotr Sutkowski. W jednych z tych zawodów znakomicie spisal sie gosc z Polski - Rafal Wilk. O potrzebie powolania polonijnego klubu mowiono juz od pewnego czasu w Fan Clubie Jaskolka, który w pewnym stopniu sponsorowal te eliminacje. Nowy prezes Fan Clubu – Ryszard Ziaja mowil mi niejednokrotnie, ze marzeniem jego i klubu jest zainteresowanie tym sportem chicagowian. Nie tylko zreszta Polonie. Taraszka, byly zawodnik tarnowskiej Unii, podczas zawodów w Valparaiso poznal Amerykanina Rona Okamoto, ktory jest wielkim fanem zuzla. Ten poprosil naszego zawodnika, by nauczyl go jezdzic. - Cos za cos - uslyszal w odpowiedzi: ja zdradze ci arkana tej sztuki, a ty na swoim terenie zbudujesz dla przyszlego klubu tor treningowy. I tak sie stalo. Tam tez, na farmie Okomoto odbywaja sie juz w sobotnie popoludnia treningi nowego klubu, tam przechowywany jest sprzet. Nowy klub nazwany "Chicago Speedawy Club" nie powstal jednak przy Fan Clubie Jaskolka. Stalo sie tak byc moze dlatego, ze Fan Club rozstal sie z Taraszka. Nie wnikam, czyja byla w tym wina? Artur uniosl sie ambicja i postanowil wspolnie z kolegami zalozyc klub. Dopial swego. Nowym prezesem zostal wielki sympatyk tego sportu, p. Andrzej Jakubowski, pozyskano mlodego trenera, ale juz z doswiadczeniem – i to sporym – z Polski, Stanislawa Kepowicza. Trener Stanislaw Kepowicz jest wychowankiem Unii Tarnow. Jest 11-krotnym reprezentantem Polski, m.in. byl z reperzentacja w Anglii w 1979 roku. Startowal obok takich zawodników jak Jancarz, Pyszny, Okonkiewski. Jest i mechanik – Bartek Sewasciuk, ktory pochodzi z Gdanska, pokochal jazde na zuzlu, ale jest takze znakomitym mechanikiem. To jego drugie hobby.

I w ten sposob mamy jeszcze jedna polonijna dyscypline. Lokal dla nowego klubu uzyczyla bezplatnie "Dzika”, czyli Magda Huk i jej klub "Sokol". Tam czlonkowie klubu mieli juz trzy spotkania. Na ostatnim bylem i z przyjemnoscia przysluchiwalem sie ich ambitnym planom. A te – to w tym roku szesc startow w eliminacjach Strefy Midwest w Valparaiso (pierwszy juz w niedziele 28 maja), potem proba wygrania kwalifikacji do mistrzostw USA, które jak zwykle odbeda sie w Kalifornii. Na podstawie nowych przepisów, mistrz kazdej Strefy bedzie automatycznie kwalifikowal sie do mistrzostw krajowych, rozgrywanych tradycyjnie na jednym z licznych torów w Kalifornii. W naszym klubie sprobuja pomoc w wygraniu kwalifikacji temu ktory ma najwieksze szanse – wychowankowi GKM Grudziadz, 25-letniemu Wieslawowi Oskiewiczowi, Chcieliby takze pokazac swoj sprzet Polonii – moze podczas pikniku ktorejs z organizacji polonijnych. A moze podczas wrzesniowego Turnieju Polonijnego w Yorkville?. Za rok zapowiadaja udzial w paradzie 3 Maja, oczywiscie ze swoimi zuzlowymi maszynami. Marzy im sie takze powolanie regularnej ligi. Swoj zespol nazwali „Red Scorpions”, istnieje inny klub - w Indianapolis (tam regularnie rozgrywane sa w sezonie zawody zuzlowe), a takze w Valparaiso. Kto wie zatem, czy w przyszlym roku nie powstanie pierwsza liga zuzlowa w Stanach Zjednoczonych? Zapal i chec kontynuowana zuzlowych tradycji z Polski musi budzic uznanie.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5