Kto najlepszym sportowcem?

Obrodzilo u nas w rozmaitych plebiscytach i sportowych konkursach. Takze na polonijnym rynku. „Wietrzne radio” wybralo sportowego polonusa roku, a zostal nim zuzlowiec Artur Tarszka. Wybierano na Balu naszego radia takze dzialacza polonijnego, którym takze zostal mocno zwiazany ze sportem dr Bronislaw Orawiec. Jego lekarski klub „Bronek”, obchodzi w tym roku 15-lecie istnienia i dobrze wpisal sie przez ten okres w mape polonijnych sportowych wydarzen w naszym miescie. Istotnie trudno znalezc wiekszego spolecznika. Bardzo zajety w swoim zawodzie, ceniony na rynku amerykanskim kardiolog ma jeszcze czas i sily na spoleczna dzialalnosc – organizuje cykliczne bezplatne szczepienia i inne badania dla Polonii, no i oddaje sie calym sercem swojemu klubowi sprotowemu i ukochanym dyscyplinom – narciarstwu i tenisowi. Sam od 15 lat organizuje coroczne mistrzostwa tenisowe i narciarskie dla naszych lekarzy.

Polonijnym pilkarzem ostatniego X-lecia ogloszono ostatnio Mirka Modzelewskiego. Przez szereg lat byl podpora zespolu Eagles, ostatnio gra w Schwaben. Tytul pilkarza roku nalezal sie Mirkowi od kilku lat – jakos jednak glosujacy (a moze i organizatorzy takich plebiscytów) nie widzieli go na najwyzszym podium. Stad spozniona, ale jakze zasluzona nagroda dla tego bardzo ambitnego zawodnika, grajacego zawsze z pelnym poswieceniem. A poza tym – co tez nie jest bez znaczenia – prowadzacym sportowy tryb zycia. Ta nagroda to piekny akcent dlugiej, jakze bogatej kariery Modzelewskiego. W Polsce zrobil kariere w Legii Warszawa (1981-1992), potem po przyjezdzie do „wietrznego miasta” zaczal od powstalej wowczas i bedacej na fali Cracovii. Po tym pierwszym rekonesansie wrocil do Polski i przez pol roku gral w Ursusie. Po ponownym przylocie do Chicago zaczal w Schwaben. Gral w tym klubie od 1996 do 2000 roku, potem do 2005 roku w Eagles, teraz z powrotem wrocil do Schwaben. Z okresu gry w polonijnych zespolach najwiecej pozostaja w pamieci sukcesy zdobyte z Eagles – w 1994 wicemistrzostwo amatorskie Ameryki; w 2002 – mistrzostwo Ameryki w Filadelfii, w minionym roku – ponownie wicemistrzostwo. A do tego trzeba dodac mistrzostwo USA ze Schwaben w 1998 roku. Slyszalem pojedyncze glosy - niejako nagany, ze Modzelewski nie gra dzisiaj w polskim zespole. – Z tym to jest najwiekszy problem, szczegolnie tutaj, w Ameryce – mowi mi Mirek. - Kazdy z nas chcialby grac dla polonijnej druzyny, ale takie sa realia. Mirek Modzelewski mieszka na stale w Ameryce, od kilku lat jest obywatelem tego kraju.

Ostatni plebiscyt, jaki nas czeka to konkurs na 10. najpopularniejszych sportowcow polonijnych roku, organizowany przez tygodnik „Chicago Sport”. Tu dopiero jest problem – jak wybrac, na kogo glosowac? Najpopularniejsza w naszym srodowisku wciaz pozostaje pilka. Czy zatem z tej dyscyplina powinno sie wybrac tego najpopularniejszego? Kiedy przed kilku laty organizowalismy pdobny plebiscyt w Przegladzie Sportowym (dodatek do Dziennika Chicagowskiego) , najpopularniejsza okazala sie malo znana dziewczyna, uprawiajaca karate. Dlaczego? Bo rodzina i jej znajomi wyslali kilka tysiecy kuponow. Jako organizatorzy bylismy bezsilni, wole ludu trzeba bylo uszanowac... Chociaz podobno w niektorych takich plebiscytach organi zator steruje troche wynikami. Ale czy jest to uczciwe?

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5