Gramy dalej

Po dlugim weekendzie Memorial Day Weekend, wznowione zostaly rozgrywki we wszystkich ligach. Takze w tych, w ktorych graja nasze polonijne zespoly. Rozpoczal sie ostatni etap – ligi finiszuja. Niebawem poznamy triumfatorow i tych przegranych. Tylko tradycyjnie National Soccer Leauge z koncem czerwca osiagnie dopiero polmetek rozgrywek. Inni jednak beda fetowac sukcesy lub… podliczac straty. Niech zaluja ci, których zabraklo w niedziele 5 czerwca w Schwaben Center. Az trzy mecze; w akcji byly dwa polskie zespoly. Polonia Mielec niestety nie popisala sie – przegrala z United Serbs, zmniejszajac bardzo szanse obrony tytulu mistrza Ligi Metropolitan. Cos niedobrego dzieje sie ostatnio w tym zespole. Mysle, ze najlepiej charakteryzuje to stwierdzenie trenera Krzysztofa Koszarskiego, ktory po ostatniej porazce bez ogrodek stwierdzil, ze po prostu jego zawodnicy „przeszli obok meczu”. Nieprawdopodobne emocje przezyli natomiast kibice, obserwujacy pojedynek pomiedzy Schwaben i Blyskawica. Dla obu zespolow, walczacych o najwyzsza premie w lidze – byl to mecz nieslychanie wazny. Zaczal sie dramatycznie i podobnie zakonczyl. Oto w pierwszych 2 minutach zanotowalismy 3 slupki – 2 dla Blyskawicy i 1 dla Schwaben. Po tym mocnym uderzeniu na boisku trwala twarda, zacieta walka dwóch godnych siebie rywali. Dwa razy prowadzili w tym meczu gospodarze, czyli Schwaben. I kiedy minela ju¿ 90. minuta gry (sedzia przedluzyl spotkanie az o 7 minut), stal sie cud. Ze stanu 1:2 Blyskawica potrafila wyciagnac na 3:2 po dwoch znakomitych strzalach Argentynczyka Diego Codona. Jesli do tego dodac, ze ten sam zawodnik strzelil w pierwszej polowie bramke, czyli popisal sie klasycznym hat trickiem, to trudno sie dziwic, ze schodzacego z boiska niewielkiego wzrostem, ale niezwykle szybkiego i sprawnego pilkarsko zawodnika zegnaly gorace brawa. Jakby malo tego – w pewnym momencie popisal sie przepieknym uderzeniem. Stojac tylem do bramki, uderzyl „nozycami”, ale minimalnie chybil. Z wydawaloby sie juz pewnej porazki zrobilo sie zwyciestwo i szanse Blyskawicy na tytul niepomiernie wzrosly. Kandydatow do tytulu w tej lidze jest wciaz kilku – a poniewaz pozostalo sporo zaleglych spotkan, pozostaniemy jeszcze przez dluzszy czas w niepewnosci. Bezposrednie spotkanie GALAXY i Green-White wyloni dopiero mistrza jednej z grup w First Divison MSL. Mistrzem drugiej grupy zostala wczesniej FC Tarnovia. Mistrzowie grup spotkaja sie pozniej w walce o awans do Major Division. Czy zostanie powiekszony w kolejnym sezonie stan posiadania polonijnych zespolow w najwyzszej klasie rozgrywkowej? Zobaczymy. Niepewny przeciez jest los Legovii, która wprawdzie rozpoczela wreszcie finisz, ale czy nie jest on spozniony?

W lidze National na coraz lepszej murawie obiektu parkowego przy River Rd, ktory od szeregu lat wynajmuje Wisla, doszlo do pojedynku naszego zespolu z liderem grupy – Adia. Remis moglby nas zadowolic, gdyby nie fakt, iz wiecej sytuacji stworzyli wislacy i oni byli blizsi zwyciestwa. Niestety proste bledy w obronie doprowadzily do utraty dwoch bramek.
- Pozostal pewien niedosyt - przyznal trener Lucjan Trudnos. - Cieszy na pewno zaangazowanie zawodników. To co probujemy robic na treningach, zaczynaja wdrazac. Cieszy frekwencja na treningach. Ale pewne rzeczy trzeba wyeliminowac. Zespól tak doswiadczony nie moze tracic w kazdym meczu po dwie bramki. Obok w Schiller Park tez zbliza sie powoli final kolejnego sezonu Polskiej Ligi Pilkarskiej. Wydawaloby sie pewny kandydat do tytulu, mlody, waleczny zespol eLki przed meta wyraznie traci rozped. Z trudem wygrywa, a w ostatniej kolejce szczesliwie zremisowal z Hetmanem. W tej sytuacji odzyly nadzieje Podlasia i Poloneza na doscigniecie lidera. Wszystko rozstrzygnie sie w ostatnich kolejkach, przez to bedzie jeszcze ciekawiej.

Dziwne rzeczy natomiast dzieja sie w Lidze Podhalanskiej, która z koniecznosci w tym roku zamiast na jednym miejscu, w Obozie PNA w Yorkville, gra az na 4 obiektach, rozrzuconych daleko od siebie. W trakcie wiosennego sezonu zrezygnowal z gry zespol Splywu, pozostalo na palcu boju 10 druzyn i kazdej niedzieli dwie z nich pauzuja. Dlaczego? Ano nie chciano juz zmieniac ustalonego wczesniej terminarza. Organizacyjnie tez chyba nie najlepiej u gorali. A ostatnio doszlo do skandalu, do pobicia sedziego podczas meczu Ratulowa z Watra-Bialka. Przez kilka ostatnich lat Liga Podhalanska korzystala z uslug sedziow meksykanskich. Nie podobali sie, poproszono wiec o arbitrow z Polnocy, z PLP . Tez sa do ich pracy zastrzezenia. Gorzej, gdy przemiania sie to w fizyczny atak na sedziego. Nie znam jeszcze wyroku, czyli kary dla sprawcy z Ratulowa, nota bene zasluzonego dzialacza Ligi. Nie wiem tez, jakie srodki Liga przedsiebierze, by zapobiec takim wydarzen ionm w przyszlosci.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5