Pozegnanie z golfem

W takich warunkach chyba jeszcze nie rozgrywano zawodow golfowych. W sobote 16 pazdziernika w Chicago i okolicy bylo bardzo zimno, a na dodatek wial przenikliwy, porywisty wiatr. Podobnie bylo na polu golfowym „Praire Bluff” w Lockport, gdzie pozegnalne spotkanie w 2004 wyznaczyli sobie polonijni golfisci z Chicago. Zglosilo sie do startu 78 chetnych, aura wystraszyla niektorych, ostatecznie zawody ukonczy³o i tak sporo - 56 smialkow. Wszystkim naleza sie duze brawa i uznanie za walke w tych arcytrudnych warunkach Triumfatorem w kategorii „gross” zostal Grzegorz Grygoruk. To nie pierwszy wygrany turniej przez niego w tym roku.
- Wyniki moze nie najlepsze, ale warunki byly niesamowicie trudne. Nawet zawodowcy w takich warunkach nie osiagneliby lepszych rezultatow. Taka aura wymaga specyficznej techniki – aby utrzymac pilke ponizej, nie pozwolic jej wznosic sie do gory. Pilke nie nalezy zbierac z ziemi; raczej przy uderzeniu wbija sie ja bardziej w ziemie i ona wtedy wyskakuje spod lopatki i leci plasko, nizej przy ziemi. Przez obnizanie lotu pilki, unika sie dzialania wiatru – mowi Grzegorz Grygoruk.
Pomimo tych bardzo trudnych warunków udalo sie jednemu z naszych golfistów trafic za pierwszym uderzeniem do dolka, czyli wykonac tzw. „Hole in One”. Byl nim Dariusz Bieniek. Szkoda, ze nie uczynil tego na dziurze, na ktorej nagroda bylo 20 tys. dol. Takie trafienie to szalenie rzadki wypadek, np. Tiger Woods mial tylko 4 w swojej karierze takie uderzenia - sam dziwi sie, ze zaliczyl ich tak… duzo. Grzegorz Grygoruk wygral ostatnie zawody Polish American Golf Club, bedace zarazem podstawa do rankingu na przyszly rok, wyprzedzajac o 1 punkt (jedno uderzenie mniej) prezesa klubu Poludnia Chicago – „Podhale Golf Club”, Caesy Sularskiego. Grygoruk zaczal rok od wygrania prestizowego, dorocznego turnieju na Florydzie z udzialem calej czolówki polonijnych golfistow z Ameryki, a takze wielu zawodnikow z Polski, wygral „Chabowka Open” i na koniec sezonu – „PAGA Players Championship”. Jego duzym osiagnieciem w tym roku bylo ustanowienie rekordu pola golfowego. Na wiosne gral na jednym z pol gdzie rozgrywany jest Western Open, jeden z glownych turniejow zawodowych w Ameryce. Tam sa 4 pola, gral na polu nr 1, nie najtrudniejszym wprawdzie, ale jednak osiagnal bardzo dobry wynik „64”. Do niego nalezy teraz rekord tego toru, dopóki nikt go nie pobije. Nie powiodlo mu sie tylko w pierwszym wiosennym turnieju – „Polam Open (wygral Marek Bidus). Bidul, drugi nasz czolowy golfista byl nawiasem mówiac najlepszy sposród 15 polonijnych zawodnikow w mistrzostwach Polski pod Szczecinem, we wrzesniu (zajal 11. miejsce).
Golf polonijny poszedl znowu do przodu - tak twierdza dzialacze i zawodnicy naszych klubow. Pozyskano wielu nowych czlonków. Widac duza poprawe u tych najmlodszych. 19-letni Mike Radzajewski wygral w kategorii „net” turniej Chabowka Open. W naszym polonijnym gronie mamy juz dwoch ch³opcow ponizej 10 lat, mistrza i wicemistrza stanu Illinois w ich grupach wiekowych. To Sebastian Dobon (mistrz stanu w kategorii under-7) i Oliver Dobon (wicemistrz under-9). Ich ojciec jest czlonkiem Polish Ametrican Golf Club w Chicago. Wbrew powszechnym opiniom nie jest to sport drogi, a uprawiac go mozna w kazdym wieku od 7-8 lat do…90. Tak tak, to nie przesada.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5