Pilka w grze

Nie tylko w polskiej lidze, gdzie rozpoczal sie nowy sezon; nie tylko w wielu miedzypanstwowych towarzyskich spotkanaich rozegranych w miniona srode, a bedacych ostatnimi sprawdzianami przed startem do eliminacji MS, ale takze w Chicago… W niedziele, 15 sierpnia ruszyly do boju - liga National (druga czesc sezonu 2004), Polska Liga Pilkarska (sezon jesienny sezonu 2004/2005); w sobote 21 bm rozpoczal sie nowy sezon w lidze oldboyow - czyli Illinois Metropolitan A.H. Soccer Legaue (do licznej grupy naszych zespolow w tej ldize doszlusowalo Podhale Over-40); w dzien pozniej mielismy Puchar Ligi Podhalanskiej, a 29 sierpnia rozpoczynaja rozgrywki pilkarze ligi Metropolitan. W tym sezonie First Divison tej Ligi podzielona zostala na 2 grupy po 6 zespolow - to skutek przyjecia do ligi 3 nowych klubow, w tym naszego GALAXY. Jesienia kazdy zespol rozegra mecz z kazdym rywalem w swojej grupie plus 3 spotkania z zespolami drugiej grupy. W sumie mamy zatem po 8 spotkan (w Major Division - po 9). Wiosna bedzie podobnie - mecze w ramach grupy i 3 spotkania z pozostalymi rywalami przeciwnej grupy. Odpadl pomyl, by grac systemem “kazdy z kazdym” - wowczas czekaloby nas az 11 kolejek w First Division jesienia i tylez samo - wiosna… Ale taki uklad pozostal w PLP, gdzie mamy obecnie 13 druzyn - a wiec 13 kolejek do polowy listoapda (z powodu nieparzystej liczby uczestnkow jedna druzyna musi kolejno pauzowac). Podobnie w Lidze Podhalanskiej - tam walczy az 11 zespolow, ale sezon jesienny zaczyna sie dopiero po dlugiem weekendzie, skonczy zatem pod koniec listopada. Tego jeszcze w historii polonijnej pilki nie bylo! Modlic sie tylko trzeba, by aura dopisala, by w dugiej polowie listopada murawy nie pokryla gesta pierzyna bialego puchu… Ale to zmartwienie na przyszlosc. Na razie powracam do inauguracji rozgrywek w PLP. Wspaniala aura, sporo kibicow i o dziwo - czysta, kulturalna gra, Czy wplyw na to miala obecnosc nowego zespolu - druzyny Jezuickiego Osrodka Milenijnego? Jesli tak, to zyczyc sobie nalezy, by w kazdej lidze pokazal sie taki klub. Jezuici jak na inauguracje, wypadli niezle. Wprawdzie porazka 0:3 z Polonezem sugerowac moze wysoka przewage zwyciezcow, ale tak nie bylo. Debiutant pozostawil po sobie sobie wrazenie - byla walka o kazda pilke, niezle wyszkolenie techniczne, a przy tym brak szczescia (“dwa slupki”). Trener zespolu - Jacek Latuszak (byly pilkarz Lublinianki (walczyl o II lige) i Drukarza (liga miedzyokregowa) byl zadowolony z premierowego wystepu swoich podopiecznych.
-Jest ambicja, jest walka, cos juz potrafia zrobic. Wiadomo, ze sa braki kondycyjne, bo przeciez zespol powstal dopiero wiosna. Nie mielismy szansy na przepracowanie zimy.
Wydaje sie, ze najwiecej zaslug przy powolaniu tego zespolu ma ks. Mariusz Han. Sam podczas studiow na Akademii Papieskiej w Krakowie uczestniczyl w rozgrywkach pilkarskiej ligi kleryków; grywal w siatkowke, a zwlaszcza lubil koszykowke. Po przyjezdzie do Chicago marzylo mu sie stworzenie zespolu przy J.O.M. I dopial swego.
-To nie beda chlopcy do bicia - powiedzial ogladajacy inauguacyjna kolejke Stanislaw Nowka, od poczatku istnienia ligi z nia zwiazany - Brak im jeszcze rutyny, doswiadczenia, ale to przyjdzie. Wydaje mi sie, ze J.O.M. bedzie druzyna srodka tabeli. Czego im zycze… W przerwie pomiedzy spotkaniami inauguracyjnej kolejki nastapilo uroczyste otwarcie nowego sezonu w PLP. Krokta modlitwe odmowil ks. Mariusz Han.
- Pierwsze mecze zostaly juz rozegrane - powiedzial ks. Mariusz Han. - Zyczyc tylko nalezy, abysmy ten czas, spedzany na boisku, mieli nie tylko dla siebie. By byl to moment motywowania Pana Boga w naszym zyciu; Zycie to nie tylko boisko, ale i to co dzieje sie poza nim. Niech przyjazn, usmiech na twarzy towarzysza nam w tych rozgrywkach, Gramy o to, by stac sie lepszym czlowiekiem. A czlowieka poznaje sie m.in. na boisku…

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5