Polonia Mielec po raz drugi!

Za nami XIX Polonijny Turniej Pilkarski. W finale doszlo do powtorki z ub. roku. Ponownie spotkaly sie dwa chciagowskie zespoly – Wisla i Polonia. I ponownie lepsza okazala sie Polonia Mielec, chociaz tym razem zwyciestwo przyszlo jej znacznie trudniej i uzyskane zostalo dopiero w dogrywce (przed rokiem, w Nowym Jorku bylo 1-0). W Libertyville Polonia wygrala 2-1. W finale over-30 po raz pierwszy w historii tych turniejow triumfowal Eagles Chicago – zespol na codzien przecietny, ale na turniej wzmocniony czterema podstawowymi zawodnikami pierwszej druzyny (Zurowski, Juszczyk, Kruczek, Wywrot). Wreszcie w finale over-40 ponownie wygrala Polonia N. Jork i podobnie jak przed rokiem, takze w Libertyville nie stracila ani jednego punktu - w czterech meczach…

Jak ten czas szybko leci. Pamietam doskonale pierwsze spotkanie organizacyjne przed I Turniejem, zwolane z inicjatywy prezesa Polonii Milwaukee Henryka Mateckiego. W 1986 roku, na I Turniej do Milwaukee przyjechaly 4 zespoly z Chicago – Eagles, Wisla, Royal-Wawel i Blyskawica, byli rzecz jasna gospodarze – Polonia Milwaukee i „rodzynek z zagranicy” – Polonia Windsor (Kanada). Dzialaczy Polonii spotkalem ostatnio w Chicago – przyjechali na mecz: USA – Polska. Spytalem ich, dlaczego nie przyjada na XIX Turniej, dlaczego tak rzadko w ogóle bywaja na naszych Turniejach? Ostatecznie to tylko ponad 400 mil od Chicago. Powiedzieli wprost, ze wielokrotnie zapraszali na swoje doroczne, wielkie turnieje w okresie Labor Day zespoly z Chicago, ale poza Wisla nikt dotychczas nie odwiedzil. Wiec czekaja, a jesli chicagowianie przyjada do nich w tym roku, Polonia gwarantuje, ze za rok wezmie udzial w XX Turnieju. Od kilku lat zaden z kanadyjskich klubów nie zmierzyl sie z polonijnymi zespolami z terenu USA w tych Turniejach, majacych przeciez w zalozeniu byc najwiekszymi, najpowazniejszymi sprawdzianami polonijnej pilki w Ameryce Polnocnej. Czy tak jest? Odpowiedz moze byc tylko po czesci pozytywna. Na turnieje organizowane przez chicagowskie kluby (trzykrotnie Wisla, ponadto Eagles, Blyskawica, Legovia i obecnie Warta) czy Polonie Milwaukee (cztery razy organizatorem) przyjezdza po kilka klubów ze Wschodniego Wybrzeza, drugiego po Chicago centrum sportu polonijnego (okolo 20 klubow polonijnych dziala na tamtym terenie). Wschod dlugo bronil sie przed przyjeciem roli gospodarza, ostatecznie po raz pierwszy zorganizowal Turniej w 1998 roku (Hazlet, New Jersey). W ostatnich latach goscilismy jeszcze dwukrotnie na Wschodnim Wybrzezu (2002 – Garfield, New Jersey i 2003 – Nowy Jork). Kanada tylko raz podejmowala Turniej Poloniny (1995), dwukrotnienie impreze zorganizowno w St. Louis, raz w Detroit i czterokrotnie w Milwaukee, czyli dla chicagowian – „za miedza”. Zespoly z „wietrznego miasta” wprawdzie takze w imponujacej liczbie nie jezdzily na odlegle turnieje - ale w Hazlet bylo ich jednak blisko 10, w 2002 roku w Garfield - 7, a przed rokiem w Nowy Jorku mniej, bo zaledwie 4. Spowodowane jest to wysokimi kosztami takich eskapad, na ktore po prostu kluby polonijne w ogromnej wiekszosci niej stac. Dlatego choc cieszy rekordowa ilosc 35 zespolow, jakie stanely na starcie podczas turnieju w Libertyville, to rownoczesnie przykro, ze z zamiejscowych przyjechalo tylko kilka – dwa zespoly Polonii Nowy Jork, Real Trenton New Jersey, Polonia Falcons i Polonia Milwaukee. Zabraklo wyprobowanych, bioracych niemal od poczatku udzial - PNA z St. Louis, Poloneza Glen Cove czy White Eagle Detroit. Byly to wiec raczej polonijne mistrzostwa Chicago (choc bez 9-krotnego triumfatora, Eagles), okraszone wystepem kilku „rodzynków” z innych regionów. Czy mozna cokolwiek uczynic, by te niekorzystne proporcje (gospodarze – goscie) w przyszlosci choc nieco zmienic? Za rok XX polonijny Turniej rozegrany zostanie w Milwaukee, czyli znow w Strefie Midwest. Czy tym razem dopisza zespoly ze Wschodniego Wybrzeza i Kanady?

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5