Zaleglosci

Za nami dlugi weekend w zwiazku z 4-th of July. Zgodnie z wieloletnia tradycja, w tym okresie nie rozegrano zadnych spotkan w ligach z udzialem polonijnych zespolow. Teoretycznie powinien to byc juz koniec sezonu (Metropolitan, Polska Liga Pilkarska, Liga Podhalanska), czy tez koniec wiosennej rundy rozgrwyek (National), ale to tylko teoria. Wciaz jeszcze pozostalo sporo zaleglosci w niektorych ligach. Wciaz nie wiemy na przyklad kto bedzie mistrzem First Division i awansuje do Major Division w MSL - czy bedzie to Podhale, a moze Legovia? Wciaz nie wiemy, kto bedzie wicemistrzem w Polskiej Lidze Pilkarskiej - czy Jagiellonia, czy tez eLka? A ktore miejsce zajmie Polonez, trzecie czy czwarte? Skad biora sie te zaleglosci? Z kilku przyczyn - po pierwsze z powodow naturalnych, czyli fatalnej aury, a taka nawiedzila “wietrzne miasto” 23 maja i wtedy - poza Liga Podhalanska - odwolano wszystkie spotkania innych lig. Po drugie - z rozgrywek pucharowych, ktore maja pierwszenstwo przed ligowymi. Od kilku lat dyskutuje sie, ze na mecze pucharowe powinny byc wyznaczone sztywne, srodowe terminy i wowczas nie byloby zadnego problemu. Niestety, na razie wciaz konczy sie na dusputach i rozwazaniach. Wreszcie trzecia przyczyna - to przekladanie spotkan przez kluby z blizej niesprecyzowanych powodow - a to klub chce wziac udzial w swoim swiecie etnicznym, a to wypada jakas inna wazna dla klubu uroczystosc. Niestety kierownictwa lig zbyt latwo zgadzaja sie na takie “przenosiny” spotkan na blizej nieokreslone terminy. Sa i wypadki losowe - przyklad chocby odwolanego niedawno ligowego spotkania: Eagles - Polonia Mielec w Schiller Park. Okazalo sie bowiem, ze klub Eegals permit na piknik owszem ma, ale nie na zorganizowanie w ramach pikniku spotkan pilkarskich. Proba ratowania sytuacji przez kierownictwo Polskiej Ligi Pilkarskiej przez wpuszczenie zespolow Eagles i Polonii na uzytkowane prez Lige plyty, nie powiodla sie. Mecz musi zostac powtorzony. Kiedy? Trudno odpowiedziec na to pytanie. Wprawdzie juz na 6 lipca zapowiedziany byl pojedyemk Eagels - Polonia, ale to w ramach tzw. “Harlem Furniture Tournament“, zorganizowanego przez znana meblowa firme w Chicago z udzialem osmiu imiennie zaproszonych zespolow z MSL i CLASSA. Pytanie czy wtorkowy mecz w tamtym terminie pomiedzy Eageles i Polonia nie mogl byc zaliczony rownoczesnie jako zalegly mecz ligowy? Oczywiscie moglby, ale… Kiedy zapytalem o to kierownictwo Polonii, uslyszalem, ze klub ten nie godzi sie na takie rozwiazanie, poniewaz wczesniej, bodaj przed dwoma laty, Eagels nie zgodzil sie na prosbe Polonii o przelozenie pucharowego meczu, ktory wypadal nazajutrz po hucznej zabawie mieleckiego klubu. - Albo chcecie sie bawic, albo grac - uslyszeli w odpowiedzi . Efakt byl latwy do przewidzenia: wysoka porazka 0:6 z zespolem Eagles. Nie pierwszy to wypadek w polonijnym sporcie, ze dwa kluby nie moga dojsc do porozumienia w wydawaloby sie czasem latwych do zalatwienia sprawach. Ostatnio na ligowym meczu Podhala z FC Tranovia, naszych dwoch zespolow, sedzia musial pokazac az piec czerwonych kartek, tak ostra, brutalna byla gra. Tak nieodpowiedzialne bylo zachowanie niektorych pilkarzy. Podhale walczylo o zwyciestwo, bowiem zapewnialo mu ono pierwsze mesjce w First Divsiion. Dla Tarnovii, ktora zajela ostatecznie czwarte miejsce na mecie sezonu, mial to byc mecz o przyslowiowa czapke gruszek. Okazalo sie, ze nie byl, To dobrze, ze nie bylo ukladow, ze walczono na serio, ale dlaczego sedzia musial az pieciu zawodników usunac z boiska? Niestety, takich przykladow mozna mnozyc w nieskonczonosc. Nasze polonijne kluby wciaz nie moga znalezc wspolnego jezyka. Tak jak od kilkudziesicu lat nie moga porozumiec sie by wspolnym sumptem zakupic odpowiedni teren i wybudowac na nim polonijny sportowo-rekreacyjny osrodek z boiskami pilkarskimi, boiskami do siatkowki, koszykowki, pelnowymiarowym basemen, hotelem, restauracja? Jeszcze stosunkowo niedawno temu, mozna bylo takie miejsce znalezc bardzo blisko Chicago - dzisiaj - po wielokrotnie wyzszej cenie, zdecydowanie dalej - w promieniu okolo 100 mil od miasta. A to troche za daleko, by przyciagnac kibicow. I ta szansa zostala bezpowrotnie stracona…

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5