Tak trzymac!

Z tarcza powrócili z St. Louis pilkarze chicagowskiej Wisly. Swoja gra, ambicja, walka na kazdym metrze boiska potwierdzili, ze nie przez przypadek zdobyli miano najlepszej amatorskiej druzyny stanu Illinois. Zdobywca US Open Cup na szczeblu stanu uznawany jest bowiem za mistrza danego stanu. Wislacy poszli dalej. W St. Louis wygrali juz w rywalizacji Strefy Midwest z tamtejszym BUSCH, a poniewaz w kolejnej rundzie maja wolny los, na pewno juz trafia do 40-tki najlepszych zespolow USA (takze zawodowych), ktore w tym roku przystapily do rozgrywek w zawodowym pucharze.

Przez wiele lat Puchar ten nie mial takiej rangi jak obecnie. Nie bylo jeszcze ogólnoamerykanskiej MLS, a druzyny polzawodowe lub z mniejszych, lokalnych lig zawodowych nie zawsze kwapily sie do startu. A bo to i koszty, i nagrody symboliczne (tylko puchar). Stad zdarzalo sie, ze puchar zawodowy wywalczal zespol amatorow. Tak bylo na przyklad w przypadku Eagles Chicago, ktory najpierw wywalczyl Amateur Cup (1989), a w rok pozniej siegnal po puchar zawodowy. Dzisiaj jest to w praktyce niemozliwe. Ranga US Open Cup jest zupelnie inna, a i nagroda (150 tys, dol. dla triumfatora) kusi. Tym niemniej start w zawodowym pucharze dla amatorow jest zawsze jakims wyzwaniem. Po pierwsze zwyciestwo na terenie stanu liczy sie, bo w koncu zostaje sie uznanym mistrzem swojego stanu. A poza tym mozliwosc konfrontacji z zespolami zawodowymi tez jest nie do pogardzenia.
W tym roku zmieniono po raz kolejny system rozgrywania zawodowego pucharu. Do I rundy na szczeblu ogolnoamerykanskim nie kwalifikuja sie juz tylko zwyciezcy amatorskich zmagan z czterech Regionow, ale po dwa zespoly z kazdej Strefy - lacznie 8 druzyn. Wlasnie w tej osemce amatorskich klubów znalazla sie nasza Wisla. Do tego dochodza 32 zespoly z lig zawodowych. Na poczatek do rywalizacji z amatorami przystepuja zespoly nizszych zawodowych lig; dopiero na kolejnym etapie wlacza sie do gry zespoly MLS. Trzeba wiec wygrac jeszcze jedno a moze i dwa spotkania - juz w ogolnoamerykanskiej rywalizacji by miec szanse spotkania sie chocby z… Chicago Fire.
Organizatorzy US Upen Cup zdaja sobie dobrze sprawe z tego, ze ci pelni amatorzy, jak chocby Wisla, szans w walce z zawodowcami nie maja. Z wiadomych wszystkim wzgledow. Dlatego tez od kilku lat wprowadzili specjalna gratyfikacje dla amatorow - najlepsze zespoly z kazdej strefy walcza pozniej pomiedzy soba o tytul amatorskiego mistrza USA. Przed dwoma laty tytul taki wywalczyl w Filadelfii Eagles Chicago; w tym roku bedzie probowala to uczynic Wisla - na turnieju rozgrywanym na Florydzie. Jesli sie jej to uda - okrzykniemy ja “polonijnym klubem roku”. A jesli nawet sie nie powiedzie - to i tak juz duzo osiagnela, by zasluzyc na slowa pelnego uznania. Podziekowania za to, co Wislacy juz dokonali w tym Pucharze w obecnym roku dla zawodnikow, trenera Witolda Karasia, kierownictwa klubu z Jozefem Karkutem i wiceprezesem Ryszardem Latawcem.

Wiesław Książek

Archiwum

1 2 3 4 5