Targi slubnego kobierca

Gdy juz niewiele atrakcji pozostaje parom nudzacym sie w wolnym zwiazku, postanawiaja urzadzic przyjecie weselne. Moga w urzedzie zostac przy tej okazji mezem i zona ale dla zabawy nie jest to warunek konieczny. Dobra zabawa wymaga czegos wiecej, a wiec oprawy czyli zgodnie ze zwyczajem uroczyscie zorganizowanego bankietu na co najmniej 100 osob. Ponizej setki nie oplaca sie organizatorom. Gorna granica praktycznie nie istnieje. Ilu znajomych przyniesie prezent w postaci "cashu" w kopercie? Sa dowcipnisie, ktorzy skopiowali zaproszenie i powysylali znajomym z portali grupujacym setki i tysiace ludzi naszej klasy, netlogu, czy facebooka. Przytomny organizator widzac tlum, wpuszal jednak tylko tych, ktorzy mogli wykazac sie zalacznikiem do zyczen. Podobno sprawdzal zoltym olowkiem autentycznosc setek i piecdziesiatek. Tyle z portalu uciech studenckich. Dobra zabawa zaczyna sie od przejscia mlodej pary po czerwonym kobiercu do sali dekorowanej amorkami, girlandami kwiatow, serpentynami sezonowych ozdob, gdzie spokojnie moga delektowac najlepsze w swiecie dania. Procz stolow biesiadnych i krzesel, mamy podium dla orkiestry, miejsce na telebimy, kamery, parkiet do tanca a takze kilka wrot do wyjscia aby w wygodnych toaletach z jacuzzi lub bez odpoczac przed kolejna atrakcja. Mozna bez konca wymieniac akcesoria, ktorych procz sukni, obraczki, bizuterii i bukietu potrzebuje panna mloda, albo procz garnituru i dodatkow, musi miec pan mlody. Wazne aby w odpowiednim czasie zaplanowane wydatki uzgodnic ze sponsorem, a szczegoly ceremonii, gdy bywa wyznaniowa, ustalic z osoba odpowiedzialna za swiece, kobierce, kwiaty, orkiestry, limuzyny, udzial dzieci, ktore potrafia sypnac ryz lub bilon. Szczesliwe te pary, ktorym udaje sie tylko raz wejsc w zwiazek i przezyc bankiet. Gdzie te czasy gdy wesela trwaly po 7 dni, a jednym z gosci byl obowiazkowo lekarz pierwszej pomocy? Gdyby od czasu trwania imprezy zalezalo przyszle szczescie, zgodne pozycie malzonkow, to kto wie... A jednak sa niepoprawni recydywisci, tacy wstepuja po raz kolejny w zwiazek i tym bardziej pragna dobrej zabawy. Zapewne dlatego w Chicago rozmnozyly sie biznesy, ktore zajmuja sie organizacja slubow na skale niejako przemyslowa. W swieta zawiera sie najwiecej slubow, dlatego jesienia i wiosna, tlok imprez promujacych te uslugi. Nie bez znaczenia jest data ceremonii w swiatyni, w zaleznosci od wyznania i potrzeb ducha, a ten jak widac widac zajmuje jedno z ostatnich miejsc. Na szczescie od dawna wiadomo, ze ostatni beda pierwszymi. Najwazniejsze aby wiadomosc o mozliwosci zorganizowania slubow dotarla do jak najwiekszej ilosci osob planujacych imprezy. Nie tylko mlodzi decyduja o wydatkach. Czesto konieczne sa rozmowy ze sponsorami. Celowi temu sluza reklamy osob, grup, biznesow, organizujacych te przyjecia. Z Polski coraz mniej mlodziezy przybywa do Chicago, a dorastajacy preferuja zupelnie inny sposob rozrywki we dwoje niz celebrowanie zawarcia zwiazku na cale zycie, wielu tez wyjezdzie do Las Vegas albo jeszcze dalej. Na kogo moga wiec liczyc organizatorzy? Ostatnio cena 1 stoiska na imprezie promujacej uslugi slubne wynosi $700, jako oferta okazyjna! Inna okazja sa powtorne zwiazki, po rozwodzie. Wzorem naszych amerykanskich przyjaciol, czas na wieksza skale urzadzac bankiety porozwodowe, bo na rownie atrakcyjne pod wzgledem cenowym, przyjecia z okazji chrztow i bierzmowania, nie ma co liczyc! PS. Ostatnio organizatorzy dorzucaja bezplatna zachete do oferty slubnej dla mlodej pary, po prostu klasyczny czerwony kobierzec w sali tak zwanego odpoczynku po przyjeciu a przed podroza poslubna. Czyzby powrot do tradycji pokonania dziewictwa w noc po slubie?

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9