Zadowoleni z życia

Powod do zadowolenia z wydarzen zyciowych zawsze sie znajdzie, trzeba tylko poszukac. Ten kto szukal to znalazl. W Chicago liderzy Polonii reaguja na sytuacje w kraju. Cieszyc sie, czy cierpiec? Zalezy od formy w której wyraza sie opinie. Bywaja to sondaze, bywaja listy. List powinien byc napisany, opatrzony podpisem, nadany, oplacony, a wiec wyslany na poprawnie podany adres odbiorcy/adresata. Czy jednak tresc listu jest znana nadawcy przed zlozeniem podpisu? Mozna przeciez aprobowac, przylozyc faximille a potem zainteresowanych kierowac do zastepcy. Gdyby pisac listy otwarte, to co innego. Ale list o którym mowa, zostal zaklejony i wyslany na adres premiera Polakow - Rodakow, a wiec nie do pierwszego lepszego adresata . Do adresata najlepszego z najlepszych, tuz po Prezydencie pierwszego Polaka wsród Polakow. Nic wielkiego nie stalo sie, bo to tylko list w którym organizacja polonii z siedziba w Chicago, wyraza opinie o pracy rzadu w Polsce. Z przekazu korespondenta wynika, ze nie jest to opinia najkorzystniejsza. Nic dziwnego, ze adresat milczy. Niedawno wrócil z Moskwy, a to duze osiagniecie. Po wypoczynku w Italii czas na przygotowania do wizyty na ziemi amerykanskiej. Podobno zbierane sa juz pytania do Pana premiera. Czy udzieli odpowiedzi wprost czy na pismie? Czy te odpowiedz na pismie wysle do nadawcy? Czy w natloku obowiazków znajdzie na to czas? Zgodnie z tradycja nie powitamy pana premiera w Wietrznym Miescie, bedzie tylko w Nowym Jorku i w Waszyngtonie. Nie moze byc w tak krotkim czasie w kazdym zakatku swiata, tym bardziej ze Polonie chicagowska w ciagu ostatnich lat odwiedzali Panowie bracia Kaczynscy a skoro Polonia Semper Fidelis, to niech tak zostanie. A zatem powod do zadowolenia zawsze jest.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9