Temida z pedzlem

Styczen 2009 zapowiada dobry rok dla rodakow rozsianych po swiecie, a juz z pewnoscia przebywajacym w Chicago. Wysokie stanowisko ministra sprawiedliwosci w rzadzie Rzeczypospolitej Polskiej piastuje Andrzej Czuma, emigrant z Chicago. Mieszkal tu ponad 20 lat. Mozna powiedziec, ze zna kazda strone emigracji. W biografii podaje, ze ukonczyl historie i prawo na UW. Dzialal na rzecz demokracji a po przybyciu do Ameryki pracowal jak zwyczajny robotnik, byl malarzem. W Chicago mamy wielu kontraktorow, wsród nich sa sluchacze Radia Czuma, gdyz po latach pracy dorobil sie wlasnych programow radiowych w kilku miejscowych rozglosniach dla Polonii. Od dzis jedno z nich nadaje juz jako radio ministra! To splendor dla Polonii w Wietrznym Miescie, niech trwa. Czy kiedys bylo do pomyslenia, zeby emigracja stala sie trampolina do swietnosci? W wieku XXI okazalo sie to mozliwe. Dzisiaj, gdy kazda sfere zycia przeszywa zlowrogi kryzys, my Polacy na emigracji w Wietrznym Miescie dostajemy szanse, nadzieje. I to nie jakas slownie malowana, tylko realna. Rzeczywista. Najprawdziwsza. Droga malarzy do zaszczytow o czym bloguje znany publicysta, Michalkiewicz zasluguje na glebsze zainteresowanie. Malarze bywali, jak uczy historia walecznych sasiadów, znani z epokowych rozwiazan nie tylko w zakresie sztuki. Dlatego polonijni fachowcy od malunku moga byc pewni, ze nie rola drabiny, nie szyngla, nie deski lecz rola pedzla w historii emigracji to kontynuacja najlepszych tradycji w rozwiazywaniu problemow palacych a nielatwych! „Bede mocno uderzal, jest okazja do wprowadzenia ostrzejszej polityki karnej, trzeba unikac tworzenia zbednego prawa…” podaje w swoim credo Andrzej Czuma, nowy minister sprawiedliwosci RP. Dobrze sie tez sklada, ze ma swiadomosc róznorodnych problemow emigracji. Oto kilka pilnych do rozwiazania, „na wczoraj” jak mowia w resorcie sprawiedliwosci, który powinien rozwinac departament wspólpracy miedzynarodowej, obrotu prawnego zza granica i im podobne. Ale czy nowy minister znajdzie czas aby zajac sie sprawami emigrantow, którzy wjechali legalnie a z uplywem czasu przestali szczycic sie legalnoscia, albo zniesieniem wiz wjazdowych, lub laczenia swiadczen emerytalnych dla pracujacych bez delegowania. Mamy ponadto inne bardziej spektakularne sprawy np.: ekstradycje w celu umozliwienia sprawiedliwego osadzenia sprawcow mordu sprzed lat, o czym w Chicago wiedza najwiecej, od 2005 roku. Tuz po nominacji, ujawnil pan minister Czuma tresc inwokacji do Boga o okielznanie wlasnych slabosci. A zapewnienie bezpieczenstwa obywatelom, uczynil pierwszorzadnym zadaniem. To tez Polonia chicagowska nie roztrzasa problemu obywatelstwa. W rzadzie premiera Tuska nie pierwszy to minister z podwojnym obywatelstwem i zapewne nie ostatni. Hej, pedzle w dlon, luki w juki a… reszta po gratulacjach, które naleza sie poslowi Czumie od Polonii z Chicago.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9