Zyczenia do spelnienia

Przed rokiem skladalismy sobie zyczenia zdrowia i wszelkiej pomyslnosci. Czesto ktos zaznaczal, ze zyczy szczerze zatem tylko krok do odpowiedzi czy spelnily sie. Wiele osob sposrod Polonii w Chicago oczekiwalo reformy spraw emigracyjnych i tego nawzajem zyczyli sobie rodacy. Czy spelnilo sie? Co druga przynajmniej osoba zyczyla innej, pieniedzy, najlepiej duzo pieniedzy. Czy to zyczenie spelnilo sie? Moze ktos wyzna jak duzo mu przybylo?! Czesto mozna bylo uslyszec zyczenie: "spelnienia marzen". To dobry sposob na dyskretne poparcie czegos, co najglebiej skrywamy. Zapewne w takich przypadkach nie dowiemy sie czy marzenia spelnily sie. Zreszta czego mozna oczekiwac po tak ogolnych formulowaniach? Co innego gdyby konkretnie zaczac od spraw innej wagi a jakze istotnych np: zycze ci nowego meza, zony, samochodu, albo dobrego kredytu na twoj trzeci apartamentowiec, albo zycze ci ukonczenia szkoly w terminie, albo zycze ci aby twoja nowa zona nie miala do mnie pretensji o (tu jakis szczegol majatkowy) to, ze np: odstapiles mi zbyt tanio wasz jacht, to samo z przyjacielem, partnerem, partnerka, jak to bywa w poszerzonej mimo woli rodzinie. W Chicago, miejscu szczegolnym dla rodakow pamietamy o podwyzce podatkow od sprzedazy towarow i uslug, od nieruchomosci i innych, gdyz dzieki takim decyzjom stanu w 2008 r. koszty utrzymania w w wietrznym miescie niebotycznie wzrosly. Wyprzedzamy juz Nowy Jork, pod wzgledem wysokosci kosztow utrzymania. To musi byc spisek ekonomistow, ktorzy majac dokladne informacje, wyraznie pragna "przewietrzyc" wietrzne miasto a operatywnych rodakow skierowac w inne rewiry, bo co innego? Tymczasem odpowiedzmy sobie na kilka pytan. Kto w roku 2008 kupowal najwiecej nieruchomosci w Wietrznym Miescie i okolicach? Jedno z pierwszych miejsc przypada rodakom! Kto najczesciej i najbardziej efektywnie remontowal budynki i mieszkania w Chicago i okolicach? Rodacy! Kto mial najbardziej zadbane ogrodki, yardy i rozne przydomowe trawniki, klomby kwiatowe, kto zdobywal nagrody? Nie jeden rodak. Nawet jesli nazwisko brzmialo inaczej. Kto jesli nie rodacy wieczorami oddychali zapachem maciejki, macierzanki i innych aromatycznych ziol, podczas gdy sasiedzi mogli sie raczyc jedynie zwietrzalym browarkiem? I tak mozna bez konca. Dlatego nie dziwi nas zyczenie ekonomistow aby owe tradycje przeniesc poza teren Wietrznego Miasta i okolic. Niech inne stany wielkiej Ameryki tez odzyja. To zyczenie wymaga pewnego uzupelnienia. Jesli znajda sie dodatkowe zachety, w postaci dobrze platnej pracy, ciekawszych warunkow kredytowych i innych profitow, to czemu nie? W przeciwnym razie niech ekonomisci zostana tam gdzie ich miejsce, razem ze swoimi marzeniami. Za rok dowiemy sie czy przygotowali grunt do ich spelnienia, bo jak mowia najstarsi gorale "na south-cie", spelniaja sie tylko bardzo dobrze przygotowane marzenia! Z powaga i najlepszymi zyczeniami do spelnienia w 2009 Roku!!!

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9