Grali z glowa?

Wielka Orkiestra Swiatecznej Pomocy zagrala 13 stycznia 2008, po raz kolejny w siedzibie Fundacji Kopernikowskiej w Chicago. A w sobote 12 stycznia od wczesnych godzin porannych do 4 po poludniu mlodziez skupiona wsród ”niezaleznych” oraz wiecznych studentow podstawiala przechodniom i kierowcom oznakowane puszki, które zapelnialy sie wzorowo. Wrzucal kazdy kto rozumie dobry, szlachetny cel, kto wie, ze trzeba pomoc, ze lepiej dac niz brac, jak w przyslowiu: nie ten daje kto ma tylko ten, kto chce. A byloby tych osob wiecej, gdyby dowiedzieli sie wczesniej! Taka akcja udaje sie przede wszystkim dzieki rzetelnej, bo prawdziwej informacji, ktorej potrzebe dostrzec nietrudno. A kto moze lepiej bo szybko i tresciwie poinformowac jesli nie media? Media Polonii w wietrznym miescie to przede wszystkim prasa, a wiec szanowany stulatek: Dziennik Zwiazkowy a takze radio, jedna telewizja z codziennym programem oraz TVN24, odbierane przez rodakow. Idol WSOP Jurek Owsiak grzmial w zachwytach nad jednoscia przekazu twórców medialnych w kraju, chwalac wspolprace ponad podzialami, dlatego tam akcja miala powodzenie! Gdyby chociaz czesc tego apelu dotarla do swiadomosci autorow weekendowego programu radiowego, to prawdopodobnie TVN24, dokumentujac wydarzenia w wietrznym miescie, mialaby szanse nagrac pelny material i przekazac go rodakom na swiecie. Gdyby…gdyby… ale tak sie nie stalo. Nie mozna bylo dostac sie do studia aby porozmawiac o przebiegu WOSP w Chicago. Nie bylo mozliwosci nagrania jakiegokolwiek materialu z radiowcami, których audycje znane sa sluchaczom "od wschodu do zachodu slonca". Takze w weekendy. Skad ten zakaz? Pytaja sluchacze, zastanawiaja sie internauci, glowia przyjaciele stacji, dlaczego tak trudno o wspolprace intermedialna na emigracji wsród ktorej ilosc programow radia i TV na pewno mniejsza jest niz w Polsce. Czy brak wspoplpracy podyktowany jest zazdroscia? O co? Aby drugiemu nie udalo sie lepiej, wiecej, szybciej i przyzwoicie kwotowo?. A moze tworcy programow bardzo chca wspólpracowac z innymi stacjami lecz sponsorzy nie wiedza jak pomoc?! Tak niedawno dzielilismy sie oplatkiem na swiatecznym spotkaniu mediow u Kenara i nic nie wskazywalo na animozje, zwady, na mniej lub bardziej urojone przeszkody w przedsiewzieciach na rzecz waznych akcji, tym bardziej ze TVN24, jako jedna z niewielu telewizji z Chicago, regularnie posyla do kraju unikalne materialy z zycia Polonii w Ameryce. Ostateczny ksztalt tych materialów wymaga wielu zabiegow. Dobrze byloby nawzajem szanowac swoja prace. Zapewne niejeden dolar wiecej wplynalby zza granicy na rzecz takich dzialan jak zbiorki WOSP /w tym roku na leczenie laryngologiczne dzieci/. Jak na razie, wspolpraca intermedialna na emigracji to utopia, senne marzenie, bajkowy swiat. Przed nami ciekawie zapowiadajacy sie rok 2008 i zapewne nie jedna potrzeba, nie jednej akcji. Niebawem przekonamy sie czy tylko pracownicy TVN24 poprzestana na dokumentowaniu zamknietych drzwi? Z historii wiadomo, zycie za chinskim murem tetnilo wlasnym rytmem, coraz mniej zrozumialym dla reszty swiata. Pewnie dlatego przyda sie mala zaprawa, jak przed Olimpiada 2008 Pekinie.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9