Podniebne zakupy

Zbliża się czas podróży. Zajęcia szkolne mają się ku końcowi. Dzieci i młodzież myślą o wakacjach. Wyjadą z rodzicami lub bez opieki. Podróżującym do Polski warto przygotować odpowiednie dokumenty aby uniknąć niewygodnych pytań o zgodę obojga rodziców gdy dziecko leci samotnie, o termin powrotu, powód wyjazdu, status pobytu osób bliskich oraz o sprawy celne. Chodzi o to, aby podróż, tak długotrwała jak do Europy, do Polski, nie wiązała się z dodatkowymi niepokojami. Co prawda podczas wielogodzinnego lotu nie brak atrakcji zarówno ze strony sympatycznego personelu jak i samych współpasażerów ale nie każdy potrafi zachować stoicki spokój i odpowiedni dystans. O co chodzi? W samolotach można nabyć dowolną ilość markowego alkoholu za gotówkę w dobrej walucie, zarówno podczas rejsu do kraju jak i z powrotem. Pasażerowie wykazują zrozumiałe zainteresowanie tym towarem. Jest popyt więc podniebny sklepik (sky shop) oferuje dogodną podaż. Każdy może nabyć ile chce. Cena jest konkurencyjnie korzystna bo nie zawiera podatku. Alkohol nabyty w ten sposób służy jako środek znieczulenia trudów podczas podróży, staje się atrakcyjnym prezentem dla docelowego odbiorcy, poprawia samopoczucie nabywcy, kojarzy się z dostatkiem a nawet bez otwierania wprowadza zwykłego degustanta w nastrój uniesienia. Na codzień nie korzystamy z takich okazji; jeśli więc przyjdzie zmierzyć się z ilością tego dobrodziejstwa, o przesadę nietrudno. Początkowa euforia słabnie, następuje zmęczenie, obniżenie nastroju a stąd już tylko krok do uznania dotychczasowych przyjaciół za wrogów. Przestrzeń jest wciąż ta sama. Domniemani wrogowie nie znikają, a do portu daleko. Zaprawiony w tego rodzaju potyczkach personel pokładowy doskonale radzi sobie z trudami pasażerów. Przede wszystkim obserwuje nabywców więc wie skąd się biorą pokładowe "białe myszki", a poza tym personel nie czeka tylko zapobiega i reaguje. Grzecznie, kulturalnie i przekonywująco eliminuje zagrożenie, działając tak dyskretnie, że mało kto z sąsiadów zwraca na to uwagę. Co znaczy odpowiednie przygotowanie zawodowe, w tym wszechstronne doświadczenie! Jak zwykle sprawdza się przysłowie o tym, że podróże kształcą. Tu trzeba dodać: kształcą nawet tych, którzy z uwagi na młody wiek nie muszą a nawet nie powinni w trybie przyspieszonym zdobywać aż tak rozległej wiedzy o niektoórych aspektach podniebnych lotów.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9