Festiwal Polonii w "Koperniku"

W pierwszy weekend września, po raz 34. Polonia chicagowska spotkała się w popularnym "Koperniku" na festiwalu muzyki, jedzenia i zimnego piwa. W założeniu wszystko odbywa się polsku. Amerykanie polskiego pochodzenia, nie uczestniczący na codzień w życiu Polonii, przybywają z odległych okolic aby spotkać znajomych z dawnych lat, zatańczyć przy muzyce, nacieszyć się widokiem naszej pięknej młodzieży. Przed laty przybywali też lokalni politycy. W 2005 roku można było uścisnąć dłoń ówczesnego senatora Baracka Obamy, któremu towarzyszył wtedy kongresman, Rahm Emanuel. Dzisiaj panowie awansowali na najwyższe stanowiska, zna ich nie tylko Chicago, obie Ameryki; także reszta świata reaguje na dźwięk i obraz tam, gdzie bywają. To tylko jeden z wielu przykładów jak korzystnie działa promocja wśród naszej społeczności. Gdyby amerykańskie firmy promocyjne, reklamowe, piarowskie i im podobne baczniej obserwowały, kto naprawdę kształtuje opinię publiczną w Ameryce, a zatem i na świecie, mielibyśmy, jako społeczność polonijna więcej poważnych ofert biznesowych. Promocja polskości w Ameryce ma wiele nośników a jeden pierwszorzędny, to my, Polonia mieszkańcy miast i osiedli, dbający o domy, ogródki a często i krzewy owocowe.

 


W związku z sytuacją w polskim sadownictwie, już słyszymy, że na światowy, a więc i polonijny rynek mogą trafić polskie jabłka. Polonia, mimo swego przywiązania do kraju nie zdoła wykupić potrzebnych gospodarce jabłkowych napojów, dżemów, musów czy innych przetworów. Zresztą od jabłka nie dowiemy się gdzie dojrzewało, czy ono z raju czy z kraju. Krótkotrwałe zainteresowanie nie wystarczy. Na polonijnym festiwalu były jabłka, rozdawane przez Radio Polski FM, naleśniki z jabłkami; a gdzie szarlotka, nie mówiąc o strudli i winie? Amatorzy polskich specjałów pod "Kopernikiem" często mylą siedziby. Jest bowiem ośrodek pomocy, "Copernicus" znany polonijnej społeczności w centrum dawnej dzielnicy pod nazwą Jackowo a w innej chicagowskiej dzielnicy, Bucktown wsród amerykańskich juppies popularnością cieszy się restauracja Copernicus. Mało kto z osób odwiedzających poza Polonią przybytki pod nazwą "Kopernik" zdaje sobie sprawę kim był, czym zasłużył się dla świata. Kopernik, ten sam, który "wstrzymał Słońce - ruszył Ziemię", sformułował zasadę o wypieraniu pieniądza dobrego przez pieniądz gorszy; a wreszcie to Jemu, Kopernikowi przypadła wśród zacnych kandydatów nominacja na urząd biskupstwa warmińskiego; mimo zasług Mikołaja, biskupem został w końcu faworyt króla Zygmunta I, Jan Dantyszek. Tak oto w praktyce znalazła zastosowanie jeszcze za życia Mikołaja Kopernika, jego zasada o wypieraniu lepszego, przez... zasłużonego. Jak widać życie zachwyca w sposób zaskakujący.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9